<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	xmlns:georss="http://www.georss.org/georss" xmlns:geo="http://www.w3.org/2003/01/geo/wgs84_pos#" xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/"
	>

<channel>
	<title>Making the matrix</title>
	<atom:link href="http://makingthematrix.wordpress.com/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://makingthematrix.wordpress.com</link>
	<description>This blog is just an electrical impulse interpreted by your brain</description>
	<lastBuildDate>Fri, 16 Dec 2011 09:51:47 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.com/</generator>
<cloud domain='makingthematrix.wordpress.com' port='80' path='/?rsscloud=notify' registerProcedure='' protocol='http-post' />
<image>
		<url>http://s2.wp.com/i/buttonw-com.png</url>
		<title>Making the matrix</title>
		<link>http://makingthematrix.wordpress.com</link>
	</image>
	<atom:link rel="search" type="application/opensearchdescription+xml" href="http://makingthematrix.wordpress.com/osd.xml" title="Making the matrix" />
	<atom:link rel='hub' href='http://makingthematrix.wordpress.com/?pushpress=hub'/>
		<item>
		<title>Coś z morzem</title>
		<link>http://makingthematrix.wordpress.com/2011/12/10/cos-z-morzem/</link>
		<comments>http://makingthematrix.wordpress.com/2011/12/10/cos-z-morzem/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 10 Dec 2011 21:13:06 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Samuel</dc:creator>
				<category><![CDATA[_ inne]]></category>
		<category><![CDATA[opowiadanie]]></category>
		<category><![CDATA[short]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://makingthematrix.wordpress.com/?p=491</guid>
		<description><![CDATA[Że Jóźwa wyszedł z domu pierwsza zobaczyła babcia Cebulkowa. Starowinka, ósmy krzyżyk na karku, całe dnie spędzała w swoim oknie z widokiem na drogę, z zaangażowaniem godnym lepszej sprawy odnotowując turystów, obmacujące się w krzakach pary, bójki przed wejściem do baru, który ku jej wielkiej uciesze wybudowali zeszłego roku po drugiej stronie ulicy, oraz pijanych [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=makingthematrix.wordpress.com&amp;blog=9513421&amp;post=491&amp;subd=makingthematrix&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Że Jóźwa wyszedł z domu pierwsza zobaczyła babcia Cebulkowa. Starowinka, ósmy krzyżyk na karku, całe dnie spędzała w swoim oknie z widokiem na drogę, z zaangażowaniem godnym lepszej sprawy odnotowując turystów, obmacujące się w krzakach pary, bójki przed wejściem do baru, który ku jej wielkiej uciesze wybudowali zeszłego roku po drugiej stronie ulicy, oraz pijanych w sztok chłopów, wracających z owego baru do domów.</p>
<p><span id="more-491"></span><br />
Tako i zobaczyła Jóźwę jak ten szedł ulicą. Zobaczyła i wnet poleciała z tą wieścią do swojej najlepszej przyjaciółki i sąsiadki, sześćdziesięcioletniej pani Krzyny-Bułecki.<br />
— No ale jak to to, dokąd poszedł? — zrobiła wielkie oczy najlepsza przyjaciółka i sąsiadka.<br />
— Do sklepu poszedł. — odparła fachowo pani Cebulkowa, której żaden szczegół nie mógł umknąć.<br />
— Ale po co?<br />
— To nie wiem, przecie do cię od razu przyleciałam. A ważne to, po co?<br />
Pani Krzyna siorbnęła herbaty ze szklanki w blaszanym koszyczku, których to komplet odziedziczyła jeszcze po matce, świeć Panie nad jej duszą. Spojrzała w fusy. Zadumała się.<br />
— Co tak myślisz? — zdenerwowała się Cebulkowa.<br />
— Musimy się dowiedzieć więcej. — odezwała się w końcu Krzyna-Bułecka tonem nie znoszącym sprzeciwu.— Przeca odkąd na jesieni Jóźwie żona uciekła do Krakowa z jakimś gitarzystą, to on nigdzie nie wychodzi. Tyle co do sławojki. Córka mu co czwartek przyjeżdża, duże zakupy robi, dobra dziewczyna choć podobno do kościoła nie chodzi, a Jóźwa to tylko siedzi i siedzi w tej swojej chałupie. Ani widu ani słychu co tam się dzieje.<br />
— Prawda, prawda. — Cebulkowa pokiwała głową. — Okna ma zasłonięte. Nic nie widać. Raz to tak się wychyliłam, że kwiatka strąciłam z parapetu i doniczka się zbiła. A i tak nic nie zobaczyłam.<br />
— No właśnie. — potwierdziła Krzyna-Bułecka. — Stary! Rusz się! Idź do Jóźwy, spytaj co tam u niego!<br />
Pan Bułecka do tej pory siedział spokojnie na kanapie, z piwem w jednej ręce i pilotem do telewizora w drugiej, jak Pan Bóg przykazał w sobotnie popołudnie. Oglądał biegi narciarskie i miał cichą nadzieję, że obradujące przy stole kobiety nic od niego nie będą chciały. Teraz wzdrygnął się lekko na dźwięk zawołania, ale opanował odruch i udał, że nic nie słyszał. Może przeskoczą na inny temat i zapomną. Może dadzą spokój.<br />
— Stary! — żona zdecydowała się nie dać spokoju.<br />
— Czego, no? Telewizor oglądam.<br />
— Idźże do Jóźwy, mówię! Do sklepu szedł, to pewnie już wrócił! Idźże się dowiedzieć po co poszedł!<br />
— To już iść człowiekowi do sklepu nie wolno?<br />
— A co jak on, jak on&#8230; — wtrąciła Cebulkowa, unosząc w górę poskręcany ze starości palec. — A co jak on po pigułki jakie poszedł? Jak się zabić chce? Nic nie robi, siedzi w domu, a tu nagle jak do sklepa nie wyskoczy! To może być ta, no, coś z morzem, depresja!<br />
Pani Krzyna znowu siorbnęła herbaty.<br />
— Stary, idźże do Jóźwy i pogadaj z nim. Bo inaczej obiadu nie będzie. — zagroziła.<br />
To przeważyło. Pan Bułecka zwlekł się z kanapy, rzucił Justynie Kowalczyk tęskne, pożegnalne spojrzenie, i poszedł na ganek wkładać walonki. Jakby nie było, kolejność w dwuczłonowym nazwisku jego żony wyraźnie mówiła, kto jest głową tej rodziny.</p>
<p>Jóźwa odśnieżał. Stał na podwórku w żołnierskich butach, starych spodniach z radzieckiego demobilu, brązowym swetrze w paski i czapce-uchatce, i machał zawzięcie łopatą. Odśnieżył już ścieżkę od drzwi domu do furtki, odśnieżył bramę, a teraz brał się za garaż. Bułecka stanął metr od niego, żeby nie dostać zmrożonym śniegiem po kurtce, i zagadywał. Jóźwa odburkiwał.<br />
— A jak córka? — zagadnął Bułecka.<br />
— Dobrze. — odburknął Jóźwa.<br />
— W ten czwartek sama przyjechała, a wcześniej zawsze z mężem. Stało się coś? Wszystko u niego w porządku?<br />
— W porządku.<br />
Bułecka odchrząknął i splunął gęstą śliną. Jóźwa machnął łopatą. Kupa śniegu przykryła plwociny.<br />
— Nie trzeba ci czasem w domu pomóc?<br />
— Ni.<br />
— Zakupy zrobić? Znaczy się, coś czego córka nie przywozi?<br />
— Ni.<br />
— To może czasem choć na piwo pójdziemy?<br />
— Ni. — tym razem Jóźwa przestał machać łopatą. Wbił ją w śnieg, oparł się o trzonek i spojrzał na Bułeckę spod krzaczastych brwi. &#8211; Ni. Nie trza. Mam co robić.<br />
Bułecka podrapał się po nieogolonym policzku. No nic, chyba jednak będzie trzeba o to spytać. Żona by go potem ze skóry obdarła, gdyby nie spytał.<br />
— A w zasadzie to co ty tam w domu robisz całymi dniami?<br />
Jóźwa zaburczał coś niewyraźnie. Chwycił mocniej łopatę, wyciągnął ją ze śniegu.<br />
— Grom. — mruknął i wrócił do odśnieżania.<br />
— O, grasz? — Bułecka uśmiechnął się szeroko. A więc jednak nie była to żadna morska depresja. — To dobrze! Bardzo dobrze! Ty nawet nie wiesz, Jóźwa, jak to dobrze. A na czym grasz?<br />
Jóźwa znów mruknął coś niewyraźnie, zajęty rozbijaniem zamarzniętej grudy śniegu i starej trawy.<br />
— Aaa&#8230; — Bułecka pokiwał głową. — To tak jak mój wnuk. Też gra. Do akademiji muzycznej się dostał, wiesz? Mówiłem na pewno. Narzeczoną se tam znalazł. Ładna dziewka, jak z obrazka. Też gra. Podobno zespół będą zakładać.<br />
Zamilkł na chwilę, oczekując komentarza. Ale komentarz nie nadszedł. Za to zabrzęczały klucze, gdy gospodarz otwierał garaż, by wstawił łopatę z powrotem do środka.<br />
— Ty, Jóźwa, a po co ty tak odśnieżasz? Wyjeżdżać gdzieś będziesz?<br />
— Ni.<br />
— To po co? W taki ziąb to nie lepiej dalej siedzieć w domu i grać?<br />
Zawiasy zazgrzytały, gdy Jóźwa zamykał garaż. Przekręcił klucz, odwrócił się do Bułecki i rozłożył ręce.<br />
— Przecie mówie, że grom. Tylko tera patch mi sie wielki ścionga. To pomyślał żem, że sie czym zajme.</p>
<br />Filed under: <a href='http://makingthematrix.wordpress.com/category/_-inne/'>_ inne</a> Tagged: <a href='http://makingthematrix.wordpress.com/tag/opowiadanie/'>opowiadanie</a>, <a href='http://makingthematrix.wordpress.com/tag/short/'>short</a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/makingthematrix.wordpress.com/491/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/makingthematrix.wordpress.com/491/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/makingthematrix.wordpress.com/491/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/makingthematrix.wordpress.com/491/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/makingthematrix.wordpress.com/491/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/makingthematrix.wordpress.com/491/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/makingthematrix.wordpress.com/491/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/makingthematrix.wordpress.com/491/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/makingthematrix.wordpress.com/491/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/makingthematrix.wordpress.com/491/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/makingthematrix.wordpress.com/491/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/makingthematrix.wordpress.com/491/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/makingthematrix.wordpress.com/491/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/makingthematrix.wordpress.com/491/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=makingthematrix.wordpress.com&amp;blog=9513421&amp;post=491&amp;subd=makingthematrix&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://makingthematrix.wordpress.com/2011/12/10/cos-z-morzem/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://0.gravatar.com/avatar/49f6aee4b63478cc468867323c260403?s=96&#38;d=http%3A%2F%2F0.gravatar.com%2Favatar%2Fad516503a11cd5ca435acc9bb6523536%3Fs%3D96&#38;r=X" medium="image">
			<media:title type="html">makingthematrix</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Co mnie wkurza. Między innymi.</title>
		<link>http://makingthematrix.wordpress.com/2011/12/10/co-mnie-wkurza-miedzy-innymi/</link>
		<comments>http://makingthematrix.wordpress.com/2011/12/10/co-mnie-wkurza-miedzy-innymi/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 10 Dec 2011 20:44:32 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Samuel</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ateizm]]></category>
		<category><![CDATA[dzieci]]></category>
		<category><![CDATA[katolicyzm]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[tradycja]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://makingthematrix.wordpress.com/?p=472</guid>
		<description><![CDATA[Wkurza mnie jak sobie pomyślę o wychowywaniu dziecka w tym kraju. Na szczęście nie mojego. Ja wysiadłem już na przystanku &#8222;rozwód wkrótce po ślubie&#8221; i ponawiać próby nie zamierzam. Częściowo jest to spowodowane po prostu faktem, iż świat i tak ma do zaoferowania dużo więcej niż będę w stanie doświadczyć w ciągu swojego życia, a [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=makingthematrix.wordpress.com&amp;blog=9513421&amp;post=472&amp;subd=makingthematrix&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://makingthematrix.files.wordpress.com/2011/12/angry-puppy.jpg"><img class="alignleft  wp-image-473" style="margin:5px;" title="angry-puppy" src="http://makingthematrix.files.wordpress.com/2011/12/angry-puppy.jpg?w=181&#038;h=204" alt="" width="181" height="204" /></a>Wkurza mnie jak sobie pomyślę o wychowywaniu dziecka w tym kraju. Na szczęście nie mojego. Ja wysiadłem już na przystanku &#8222;rozwód wkrótce po ślubie&#8221; i ponawiać próby nie zamierzam. Częściowo jest to spowodowane po prostu faktem, iż świat i tak ma do zaoferowania dużo więcej niż będę w stanie doświadczyć w ciągu swojego życia, a czas poświęcony na wychowanie dzieci jeszcze bardziej ograniczyłby moje możliwości. Ale też swój wpływ na moją decyzję miały takie rzeczy jak&#8230;  Poniżej postaram się opisać, o co mi chodzi. Opis będzie rzecz jasna trochę przerysowany, żeby zaznaczyć tragikomiczność sytuacji, ale poszczególne jego punkty co i rusz wyskakują jak diabeł z pudełka w życiu moim, moich znajomych, oraz przynajmniej w paru przypadkach, o których słyszałem.<br />
<span id="more-472"></span>Problemy zaczynają się jeszcze na długo przed urodzeniem bachorka. Otóż widok człowieka w wieku 25-30 lat, rozpoczynającego karierę i mającego już stałego partnera płci przeciwnej rodzi w umysłach wielu osób ze starszego pokolenia bardzo silne skojarzenia ze słowami &#8222;ślub&#8221; i &#8222;dziecko&#8221;. Ktoś taki powinien przecież wziąć już ślub. A jeśli ślub, to przecież po to, żeby mieć dziecko. Albo w drugą stronę &#8211; ktoś taki powinien już myślec o dzieciach. A żeby mógł myśleć o dzieciach, musi wziąć ślub. A skoro jedno z drugim jest nierozerwalnie związane, starsze pokolenie zaczyna powoli acz metodycznie napierać: &#8222;Powinniście wziąć ślub. Powinniście mieć dziecko. Jak to dziecko bez ślubu?! Oczywiście, że musi być ślub!&#8221;. I to najlepiej od razu kościelny, jak Bozia przykazała, tylko ze skrzyżowanymi za plecami palcami w momencie gdy się obiecuje, że dzieciak będzie wychowany po katolicku. Wymuszone dawanie słowa, co do którego już z góry wiadomo, że zostanie w przyszłości złamane. Ostatecznie można się wykręcić samym ślubem cywilnym, ale trzeba być przygotowanym, że pózniej przy każdej okazji mamusia z teściową będą przypominać, jaka to <strong>im</strong> sie krzywda dzieje, że ich dzieci żyją w grzechu.</p>
<p>Jedziemy dalej. Dzieciak się urodził. Co teraz? No, oczywiście czas na chrzest&#8230; Co? Jak to: &#8222;nie będzie chrztu&#8221;?! Chcecie dziecko na wieczne potępienie skazać? Że wy idziecie prostą drogą do piekła, to przynajmniej to niewinne niczemu dzieciątko za sobą nie ciągnijcie! Serca nie macie! A jak będzie miało na imię, jak chrztu nie będzie, ha? I co sobie sąsiedzi pomyślą?! Całe miasto będzie nas obgadywać!<br />
Tu jest chyba gorzej nawet niż ze ślubem. Na nic się nie zda tłumaczenie, że lepiej będzie poczekać, aż dziecko dorośnie i samo sobie będzie mogło wybrać w co wierzy, a tymczasem rodzice postarają się nauczyć je ogólnie przyjętej uczciwości, uprzejmości, tolerancji i szacunku dla innych ludzi. Ma być chrzest, oraz przyjęcie z okazji chrztu, na które należy zaprosić wszystkie ciotki i wujków, zrobić wielką wyżerkę i chwalić się niemowlakiem na prawo i lewo.</p>
<p>Dziecko rośnie. Czas wysłać je do przedszkola&#8230; No więc nie. Miejsc w przedszkolach nie ma, chyba że decydujemy się płacić jakieś kosmiczne sumy, albo nie obchodzi nas, czy nasza Przyszlość Narodu dostanie jeść, albo czy ktos zaprowadzi małego do łazienki. Bez względu na wyniki wyborów nasza władza w tej dziedzinie prezentuje ciągle tę samą strategię &#8211; troszczy się co prawda o wskaźnik urodzeń, zabraniając aborcji i ucząc w szkołach bzdur zamiast edukacji seksualnej, ale takie szczegóły jak problem pogodzenia opieki nad malcem z życiem w XXI wieku już jej nie obchodzą.<br />
Ewentualnie można codziennie rano i po południu jeździc na drugi koniec miasta, albo wręcz do innego miasta, do jedynego w okolicy dobrego przedszkola, w którym miejsce się znalazło. Bez samochodu i sporych wydatków na benzynę się w takim wypadku nie obędzie.</p>
<p>Szkoła podstawowa i znowu problem natury religijno-kulturalnej. W teorii szkoła ma obowiązek umieszczać lekcje religii na początku, bądź na końcu zajęć. W praktyce wszyscy olewają to sikiem parabolicznym i rozkład lekcji jest tak, jak pasuje katechetom. Co to znacza dla dziecka, którego rodzice co prawda lubią opowiadać małemu bajki, ale nie zgadzają się, żeby ktokolwiek wciskał mu, że te bajki są prawdą? Oznacza, że rzeczony dzieciak musi przesiedzieć tę godzinę w bibliotece, albo w jakimś innym pokoiku, gdzie nie ma absolutnie nic do roboty (bo, nie oszukujmy się, czytanie lektur szkolnych jest jeszcze gorsze, niż nic nie robienie). Miały być lekcje etyki. W praktyce takie zajęcia zostały wprowadzone w zaledwie kilkuset szkołach w całej Polsce. Zazwyczaj się to nie opłaca, bo większość rodziców wiedziona owczym pędem przystaje na uczęszczanie dziecka na religię, nawet jeśli sami nie są wierzący. I uczniów, których rodzice chcieliby wysylać na etykć zostaje może 2-3%, w związku z czym można ich bez problemu zaokrąglić do zera &#8211; więc po co wydawać kasę na kolejny etat nauczycielski?</p>
<p>W trakcie gdy dziecko uczy się pić i palić&#8230; eee, przepraszam, uczy się o urodzonym w żłobie Jezusku, następuje największa w jego dotychczasowym życiu rewia mody i cateringu, którą przebije dopiero ślub kościelny: <em>vanity fair</em> dla mas, Pierwsza Komunia. Wydatek od 1500 do 5000 PLN, zależnie od tego jak bardzo chcemy się pokazać w lokalnej społeczności. Dziecko trzeba ubrać, kupić odpowiednio kosztowny prezent, żeby uniknęło ostracyzmu wśród rówieśników, zawieźć do kościoła jakimś ładnym samochodem i coś tam sypnąć na tacę. A pózniej do domu, na przyjęcie, gdzie znowu ciotki i wujkowie będą przejadali naszą miesięczną pensję. Wyłamanie się ze schematu oznacza dla nas kilka tygodni, lub nawet miesięcy plotek i spojrzenia za naszymi plecami &#8211; niby nic, a jednak jakoś tak niefajnie. Gorzej dla dziecka. Marna szansa, żeby w tym wieku zrozumiało, czemu rodzice pozbawiają je możliwości zaszpanowania przed kolegami i koleżankami &#8211; i czemu nie dostało tej masy prezentów, którymi chwalą się rowieśnicy. I to podobno ateiści gonią za uciechami tego świata.</p>
<p>Historia z Pierwszą Komunią ma swój sequel w postaci bierzmowania. Impreza jest już skromniejsza, a dziecko większe i mniej skłonne do współpracy. A i my jesteśmy już trochę bardziej zmęczeni tym wszystkim.</p>
<p>Potem zostaje nam już tylko czekać. Pewnego dnia nasza pociecha przyprowadzi nam do domu pociechę jakiejś innej pary rodziców i oznajmi, że się pobierają. Nastąpi zapoznanie się z drugą parą rodziców i jeśli będziemy mieli szczęście, okażą się oni ludźmi o poglądach podobnych do naszych i podobnej historii użerania się z tradycją. Wtedy w porządku &#8211; jeśli dzieci rownież podzielają nasze poglądy, ślub będzie tylko cywilny, a wychowanie kolejnego pokolenia przebiegnie już trochę łatwiej, bo przynajmniej rodzice i teściowie nie będą się aż tak bardzo wtrącać. Jeśli dzieci w ramach młodzieńczego buntu nawróciły się na katolicyzm, to trudno. Przynajmniej użerać się z tradycją nie będą, tylko ją zaakceptują. Najgorzej, jeśli druga para rodziców to zatwardziali katolicy, a dzieci &#8211; nie. Wtedy cała historia powtórzy się na nowo.</p>
<br />Filed under: <a href='http://makingthematrix.wordpress.com/category/ateizm/'>Ateizm</a> Tagged: <a href='http://makingthematrix.wordpress.com/tag/dzieci/'>dzieci</a>, <a href='http://makingthematrix.wordpress.com/tag/katolicyzm/'>katolicyzm</a>, <a href='http://makingthematrix.wordpress.com/tag/polska/'>Polska</a>, <a href='http://makingthematrix.wordpress.com/tag/tradycja/'>tradycja</a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/makingthematrix.wordpress.com/472/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/makingthematrix.wordpress.com/472/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/makingthematrix.wordpress.com/472/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/makingthematrix.wordpress.com/472/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/makingthematrix.wordpress.com/472/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/makingthematrix.wordpress.com/472/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/makingthematrix.wordpress.com/472/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/makingthematrix.wordpress.com/472/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/makingthematrix.wordpress.com/472/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/makingthematrix.wordpress.com/472/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/makingthematrix.wordpress.com/472/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/makingthematrix.wordpress.com/472/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/makingthematrix.wordpress.com/472/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/makingthematrix.wordpress.com/472/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=makingthematrix.wordpress.com&amp;blog=9513421&amp;post=472&amp;subd=makingthematrix&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://makingthematrix.wordpress.com/2011/12/10/co-mnie-wkurza-miedzy-innymi/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://0.gravatar.com/avatar/49f6aee4b63478cc468867323c260403?s=96&#38;d=http%3A%2F%2F0.gravatar.com%2Favatar%2Fad516503a11cd5ca435acc9bb6523536%3Fs%3D96&#38;r=X" medium="image">
			<media:title type="html">makingthematrix</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://makingthematrix.files.wordpress.com/2011/12/angry-puppy.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">angry-puppy</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Small Deity</title>
		<link>http://makingthematrix.wordpress.com/2011/12/04/smalldeity/</link>
		<comments>http://makingthematrix.wordpress.com/2011/12/04/smalldeity/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 04 Dec 2011 21:52:15 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Samuel</dc:creator>
				<category><![CDATA[Artificial Intelligence]]></category>
		<category><![CDATA[automaty komórkowe]]></category>
		<category><![CDATA[cellular automata]]></category>
		<category><![CDATA[GAE]]></category>
		<category><![CDATA[Google]]></category>
		<category><![CDATA[Google App Engine]]></category>
		<category><![CDATA[Google Fusion Tables]]></category>
		<category><![CDATA[Google Web Toolkit]]></category>
		<category><![CDATA[GWT]]></category>
		<category><![CDATA[pomniejsze bóstwa]]></category>
		<category><![CDATA[small deity]]></category>
		<category><![CDATA[small gods]]></category>
		<category><![CDATA[startup]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://makingthematrix.wordpress.com/?p=457</guid>
		<description><![CDATA[Zainspirowany przez Startup Weekend Warsaw sprzed dwóch tygodni, postanowiłem, że ten weekend wykorzystam do napisania własnej aplikacji internetowej. Co robię po weekendach zamiast się opieprzać, jak Bozia przykazała: Small Deity Ale może od początku. Ale o co chodzi? Czytaliście &#8222;Pomniejsze Bóstwa&#8221; Terry&#8217;ego Pratchetta? To opowieść o bogu, Wielkim Bogu Omie, który objawia się młodemu akolicie [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=makingthematrix.wordpress.com&amp;blog=9513421&amp;post=457&amp;subd=makingthematrix&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://makingthematrix.files.wordpress.com/2011/12/greek_gods.png"><img class="alignleft size-medium wp-image-465" style="border:5px solid black;margin:5px;" title="greek_gods" src="http://makingthematrix.files.wordpress.com/2011/12/greek_gods.png?w=300&#038;h=225" alt="" width="300" height="225" /></a>Zainspirowany przez <a title="Startup Weekend Warsaw" href="http://makingthematrix.wordpress.com/2011/11/20/startup-weekend-warsaw/">Startup Weekend Warsaw</a> sprzed dwóch tygodni, postanowiłem, że ten weekend wykorzystam do napisania własnej aplikacji internetowej.</p>
<p><strong>Co robię po weekendach zamiast się opieprzać, jak Bozia przykazała: </strong></p>
<p style="text-align:center;"><strong><a title="Small Deity" href="http://smalldeity.appspot.com" target="_blank">Small Deity</a></strong></p>
<p>Ale może od początku.</p>
<p><span id="more-457"></span></p>
<h6>Ale o co chodzi?</h6>
<p>Czytaliście <a title="Pomniejsze Bóstwa" href="http://www.pratchett.pl/terry,pratchett,14,pomniejsze-bostwa.html" target="_blank">&#8222;Pomniejsze Bóstwa&#8221;</a> Terry&#8217;ego Pratchetta? To opowieść o bogu, Wielkim Bogu Omie, który objawia się młodemu akolicie swojej religii, chłopcu imieniem Brutha, tylko po to, by zorientować się, że jego wyznawcy już tak naprawdę w niego nie wierzą, a to wiara jest źródłem boskiej mocy i bez wiary Om zostaje uwięziony w ciele małego żółwia stepowego i nie może już wrócić do Nieba.</p>
<p>Pomyślałem, że jest to świetny materiał na grę strategiczną. Gracz jest bogiem i jego zadaniem jest zdobyć jak największą liczbę wyznawców. Zaczyna od objawienia się swojemu pierwszemu prorokowi &#8211; czyli jakiemuś pasterzowi, albo rolnikowi &#8211; a następnie przez znaki i cuda skłania współplemieńców tego proroka, by w niego, boga, uwierzyli. Wiara tej pierwszej grupki wyznawców zasila pulę mocy boga, dzięki czemu może on powodować dalsze cuda.</p>
<p>Ale oczywiście nie jest znowu tak łatwo. Rzecz dzieje się w starożytności. Mieszkańcy wsi mają problemy z przeżyciem do pierwszego&#8230; to znaczy, do kolejnych zbiorów i ani im w głowach jakieś religijne szopki. Pola trzeba obsiać, dzieci przypilnować, dach naprawić&#8230; Od czasu do czasu zdarzają się powodzie, trzęsienia ziemi, susze, albo najazdy barbarzyńców. Bóg, jeśli chce zdobyć i utrzymać wyznawców, musi ciągle udowadniać, że tzw. &#8222;<a title="Zakład Pascala" href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Zak%C5%82ad_Pascala" target="_blank">Zakład Pascala</a>&#8221; ma sens i że lepiej w niego wierzyć, niż nie wierzyć. Do tego w okolicy są jeszcze inne, konkurencyjne religie.</p>
<h6>I jak to ma działać?</h6>
<p>I tu przechodzimy do kwestii technicznych: Po pierwsze, inaczej niż w większości gier strategicznych, gracz nie zajmuje się <em>micromanagementem</em>, czyli nie stawia sam budynków, nie organizuje wojska, nie mówi rolnikom gdzie i ile mają siać. Nawet lepiej &#8211; wioska, od której gracz zaczyna, tak naprawdę nie jest jego. W jednej wiosce mogą mieszkać wyznawcy różnych religii. To czym zajmuje się gracz to:</p>
<ol>
<li>Cuda &#8211; czyli wszelkie znaki na niebie i ziemi, powstrzymywanie katastrof, wywoływanie katastrof, itp., itd., czyli ogólnie rzeczy dużego kalibru, które mogą, ale nie muszą skłonić ludzi, by w sprawcę tych cudów uwierzyli.</li>
<li>Mówienie przez proroków &#8211; czyli nakazy i zakazy obowiązujące wyznawców, organizacja religii, oraz tworzenie czegoś w rodzaju &#8222;profilu wyznawcy&#8221;, opisującego, czy przedstawiciele jego religii są bardziej lub mniej wojowniczy, tolerancyjni, rozwiąźli, i tak dalej. To również przekłada się na popularność religii, oraz ma wpływ na jakość życia w wiosce, ale z jednej strony jest bardziej skomplikowane i działa wolniej &#8211; a z drugiej strony jest dużo mniej kosztowne, niż cuda.</li>
</ol>
<p>Natomiast samo życie wioski jest symulowane przez coś w rodzaju automatu komórkowego.<a title="Automat komórkowy" href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Automat_kom%C3%B3rkowy" target="_blank"> Automat komórkowy</a>, tak pokrótce, to pomysł, zgodnie z którym, symulację można podzielić na pola, każdemu z pól przypisać pewną początkową liczbę, a następnie wyliczać co turę nową wartość, do obliczeń używając jedynie wartości tego pola z poprzedniej tury, oraz wartości z pól sąsiednich. W ten sposób kod programistyczny, który zajmuje się obliczaniem wartości dla jednego tylko pola na planszy nie musi absolutnie nic wiedzieć o reszcie świata &#8211; ma tylko swoje poletko, nim się zajmuje, i już. W efekcie jest to automaty komórkowe bardzo ładnie dają się zrównoleglać, albo delegować &#8211; to znaczy, możemy dane o takim polu razem z przyległościami wysłać na inny komputer, kazać mu wszystko poobliczać, a potem odebrać wyniki. A komputer, do którego wysyłamy te dane, nie musi nic wiedzieć o całej reszcie gry.</p>
<p>Wioska w mojej grze (która, tak przy okazji, nazywa się tak jak w tytule: &#8222;Small Deity&#8221;) to właśnie taki automat komórkowy. Ma pewne zmienne, takie jak populacji, stan zdrowia, ilość jedzenia w spichlerzach, oraz ma połączenia z kilkoma innymi, pobliskimi wioskami. Co turę automat wykonuje na niej po kolei pewną sekwencję funkcji, które obliczają nowe wartości tych zmiennych, bazując na innych zmiennych z tej wioski, oraz jej sąsiadów. Na przykład, populacja wioski zależy między innymi od stanu zdrowia (niski stan zdrowia oznacza, że ludzie częściej umierają), od zawartości spichlerzy (ktoś może umrzeć z głodu, ale też być może spichlerze są pełne i można pomyśleć o nowym dziecku), oraz od migracji (być może w innej wiosce mają lepszy stan zdrowia i więcej żarcia i warto się przeprowadzić). W ten sposób populacja w wiosce będzie się zmieniać w dość naturalny, przypominający rzeczywistość sposób, mimo iż automat ma tylko bardzo ograniczoną ilość danych do dyspozycji, oraz dość prosty zestaw obliczeń.</p>
<p>Sam gracz natomiast może wpływać na pewne współczynniki, które z kolei przekładają się na jakość życia. Na przykład, może przemówić przez proroków i nakazać swoim wyznawcom, by częściej się myli. W efekcie stan zdrowia wzrośnie. Albo może wybrać stary, tradycyjny sposób, i wywołać plagę myszy w konkurencyjnej wiosce, przez co ich spichlerze opustoszeją i kierunek migracji odwróci się. Ale trzeba uważać &#8211; jakiemuś innemu bóstwu może się to wcale nie spodobać <img src='http://s1.wp.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> </p>
<h6>No dobra, ale jakie narzędzia&#8230;</h6>
<p>Powiem szczerze: żaden ze mnie web programmer. Mam alergię na XMLa, nienawidzę konfigurowania serwerów, a dyskusje czy jedna technologia o trzyliterowym skrócie jest lepsza od drugiej sprawiają, że chcę wyjść z pokoju. Dla mnie programowanie to nadal wymyślanie nowych rozwiązań, dłubanie w poszukiwaniu lepszych algorytmów, oraz tworzenie czegoś, czego jeszcze nikt do tej pory nie zrobił. Idea zrobienia kolejnego sklepiku internetowego za pomocą złożenia do kupy istniejących już klocków wywołuje u mnie coś w rodzaju mentalnego pawia.</p>
<p>Dlatego poszedłem po najmniejszej linii oporu i wybrałem jedną technologię o trzyliterowym skrócie, którą jeszcze jakoś tam trawię: <a title="Google Web Toolkit" href="http://code.google.com/intl/pl/webtoolkit/overview.html" target="_blank">Google Web Toolkit</a>.</p>
<p>Google przynajmniej nie wymaga ode mnie znajomości pierdyliarda bibliotek i sam załatwia większość nudnych rzeczy. GWT to technologia pozwalająca na budowę strony www wyłącznie w Javie &#8211; Google już sam zajmuje się generowaniem HTML&#8217;a, CSS&#8217;a, JavaScriptu, przesyłaniem danych przez RPC&#8230; uff. Ja po prostu piszę w Javie, że chcę mieć tabelkę tu, przycisk tu, a jak kliknę na ten przycisk, to ma się stać to. Reszta mnie nie obchodzi. Dziękuję.</p>
<p>Do tego Google udostępnia własny <a title="Google App Engine" href="http://code.google.com/intl/pl/appengine/" target="_blank">serwer aplikacji</a>, co oznacza, że jak już napiszę swój startup w Javie to klikam w jedną ikonkę i sruuu, cała aplikacja leci na serwer i od razu jest dostępna dla użytkowników w caluteńkich internetach. Bez żadnej żmudnej konfiguracji.</p>
<p>Do tego jest jeszcze <a title="Fusion Tables" href="http://www.google.com/fusiontables/Home/" target="_blank">Fusion Tables</a>, również Gugla. Fusion Tables to coś w rodzaju internetowej bazy danych, do której można się podłączyć z dowolnego webappa. I to nie tylko z serwera, ale również z JavaScriptu. Obecnie najczęściej z FT korzystają aplikacje nakładające różne dodatkowe informacje na Google Maps,ale nic nie stoi na przeszkodzie, żeby w takiej tabelce Fusion trzymać dane o wiosce. Automat komórkowy, napisany w GWT i działający po stronie klienta, mógłby ściągnąć te dane (których wcale by tak dużo znowu nie było), wyliczyć wartości dla kolejnej tury, i wysłać aktualizację z powrotem do Fusion Tables. A sam serwer aplikacji jedynie zlecałby zadania.</p>
<p>No i jest jeszcze <a title="Google Maps" href="http://gmapsapi.com/" target="_blank">Google Maps</a>. Mój pierwszy pomysł był taki, by użyć fragmentu mapy świata jako planszy. Z mapy możnaby usunąć większość znaczników, a zamiast nich umieścić własne &#8211; czyli ikonki wiosek i dróg między nimi. Niestety, coś jest nie tak na styku Google Maps i GWT. Cały piątek wieczór spędziłem na próbach wyświetlenia mapki i umieszczenia na niej ikonek. Mapka najpierw w ogóle nie chciała się wyświetlać, zdawałoby się zupełnie bez powodu (po jednej kompilacji była, po drugiej już nie), a potem odmówiła współpracy przy podłączaniu zdarzeń pod kliknięcia w ikonki. W końcu stwierdziłem, że to nie ma sensu i w sobotę zaprogramowałem własną planszę, tabelę zbudowaną z 10&#215;10 pól, wypełnionych ikonkami terenu.</p>
<h6>Co z tego wyszło</h6>
<p>Stan na chwilę obecną (4 grudnia 2012) to główne elementy interfejsu użytkownika &#8211; plansza, parę przycisków, miejsce na nagłówek i druga zakładka, w której ma być profil gracza; oraz pod spodem logika pozwalająca mi na łatwe podłączanie kolejnych automatów komórkowych. Na razie działa tylko jedna funkcja, zwiększająca populację na podstawie nadwyżki w żywności, ale cały mechanizm już działa i trzeba tylko dopisać kolejne zmienne i funkcje, by uzyskać symulację życia w wiosce. Na samego gracza przyjdzie czas później.</p>
<p>Uff. To na razie tyle. To był bardzo kreatywny weekend. Czas spać <img src='http://s0.wp.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<br />Filed under: <a href='http://makingthematrix.wordpress.com/category/artificial-intelligence/'>Artificial Intelligence</a> Tagged: <a href='http://makingthematrix.wordpress.com/tag/automaty-komorkowe/'>automaty komórkowe</a>, <a href='http://makingthematrix.wordpress.com/tag/cellular-automata/'>cellular automata</a>, <a href='http://makingthematrix.wordpress.com/tag/gae/'>GAE</a>, <a href='http://makingthematrix.wordpress.com/tag/google/'>Google</a>, <a href='http://makingthematrix.wordpress.com/tag/google-app-engine/'>Google App Engine</a>, <a href='http://makingthematrix.wordpress.com/tag/google-fusion-tables/'>Google Fusion Tables</a>, <a href='http://makingthematrix.wordpress.com/tag/google-web-toolkit/'>Google Web Toolkit</a>, <a href='http://makingthematrix.wordpress.com/tag/gwt/'>GWT</a>, <a href='http://makingthematrix.wordpress.com/tag/pomniejsze-bostwa/'>pomniejsze bóstwa</a>, <a href='http://makingthematrix.wordpress.com/tag/small-deity/'>small deity</a>, <a href='http://makingthematrix.wordpress.com/tag/small-gods/'>small gods</a>, <a href='http://makingthematrix.wordpress.com/tag/startup/'>startup</a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/makingthematrix.wordpress.com/457/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/makingthematrix.wordpress.com/457/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/makingthematrix.wordpress.com/457/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/makingthematrix.wordpress.com/457/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/makingthematrix.wordpress.com/457/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/makingthematrix.wordpress.com/457/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/makingthematrix.wordpress.com/457/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/makingthematrix.wordpress.com/457/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/makingthematrix.wordpress.com/457/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/makingthematrix.wordpress.com/457/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/makingthematrix.wordpress.com/457/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/makingthematrix.wordpress.com/457/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/makingthematrix.wordpress.com/457/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/makingthematrix.wordpress.com/457/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=makingthematrix.wordpress.com&amp;blog=9513421&amp;post=457&amp;subd=makingthematrix&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://makingthematrix.wordpress.com/2011/12/04/smalldeity/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
	
		<media:content url="http://0.gravatar.com/avatar/49f6aee4b63478cc468867323c260403?s=96&#38;d=http%3A%2F%2F0.gravatar.com%2Favatar%2Fad516503a11cd5ca435acc9bb6523536%3Fs%3D96&#38;r=X" medium="image">
			<media:title type="html">makingthematrix</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://makingthematrix.files.wordpress.com/2011/12/greek_gods.png?w=300" medium="image">
			<media:title type="html">greek_gods</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Diet Coke Fountain</title>
		<link>http://makingthematrix.wordpress.com/2011/11/28/diet-coke-fountain/</link>
		<comments>http://makingthematrix.wordpress.com/2011/11/28/diet-coke-fountain/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 27 Nov 2011 22:01:55 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Samuel</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ateizm]]></category>
		<category><![CDATA[coca-cola]]></category>
		<category><![CDATA[mentos]]></category>
		<category><![CDATA[sceptycyzm]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://makingthematrix.wordpress.com/?p=392</guid>
		<description><![CDATA[Dzisiejszy wpis jest o sceptycyzmie. Oraz o coca-coli i mentosach. Sceptycyzm jest oczywiście jakoś-tam opisanym hasłem na polskiej Wikipedii, dużo lepiej na angielskiej, a nawet ma swoje hasło w Catholic Encyclopedia, które głównie koncentruje się na wyjaśnieniu, dlaczego sceptycyzm się myli. Nie chciałbym się powtarzać, więc po prostu odeślę Was do tych haseł po szczegółowe [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=makingthematrix.wordpress.com&amp;blog=9513421&amp;post=392&amp;subd=makingthematrix&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Dzisiejszy wpis jest o sceptycyzmie. Oraz o coca-coli i mentosach.</p>
<p><a href="http://makingthematrix.files.wordpress.com/2011/11/dietcokementos.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-433" title="Diet Coke Mentos Fountain" src="http://makingthematrix.files.wordpress.com/2011/11/dietcokementos.jpg?w=600" alt="Diet Coke Mentos Fountain"   /></a></p>
<p><span id="more-392"></span></p>
<p>Sceptycyzm jest oczywiście jakoś-tam opisanym hasłem na <a title="Sceptycyzm" href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Sceptycyzm" target="_blank">polskiej Wikipedii</a>, dużo lepiej na <a title="Skepticism" href="http://en.wikipedia.org/wiki/Skepticism" target="_blank">angielskiej</a>, a nawet ma swoje hasło w <a title="Scepticism" href="http://www.newadvent.org/cathen/13516b.htm" target="_blank">Catholic Encyclopedia</a>, które głównie koncentruje się na wyjaśnieniu, dlaczego sceptycyzm się myli. Nie chciałbym się powtarzać, więc po prostu odeślę Was do tych haseł po szczegółowe informacje (no już, sio, idźcie tam, a potem wróćcie), a tutaj postaram się podzielić swoimi przemyśleniami, jak cała ta koncepcja ma się do niewiary w Boga.</p>
<p>Bo religijny sceptycyzm, w najkrótszej możliwej definicji, to właśnie uznanie niewiary, braku wiary, za punkt wyjściowy. Niewiara to taka nasza domyślna postawa, od której zaczynamy wszelkie filozoficzne rozważania i do której wracamy, jeśli nie mamy powodu, by iść gdzie indziej. Człowiek jest z natury istotą leniwą, a sceptycyzm mówi, że to brak wiary jest stanowiskiem, przy którym nic nie trzeba kombinować, nic nie trzeba robić, a właśnie uwierzenie w coś wymaga pewnego wysiłku.</p>
<p>Co więcej, sceptycyzm mówi, że &#8222;brak wiary&#8221; to nie to samo co &#8222;wiara w przeciwieństwo&#8221; &#8211; a jest to twierdzenie, które słyszymy co jakiś czas w kontekście wiary w Boga, najczęściej z ust różnych religijnych je&#8230; jegomościów, którzy się nie znają. Otóż nie. &#8222;Niewiara w Boga&#8221; to nie to samo co &#8222;wiara w nieistnienie Boga&#8221;.</p>
<p>Dla przykładu użyjmy stwierdzenia &#8222;wrzucenie mentosa do butelki  z dietetyczną colą z dużym prawdopodobieństwem spowoduje fontannę piany&#8221;  (przykład z Bogiem jest zbyt oklepany). Załóżmy, że wgłębiliśmy się w temat i doszliśmy do wniosku, że wyrażenie &#8222;z dużym prawdopodobieństwem&#8221; oznacza coś około 90% . Całkiem dużo. Filmy na YouTube i bardzo mądre artykuły o zachodzących w coca-coli reakcjach chemicznych w zasadzie nas przekonały. Potrzebujemy wiary tylko na tyle, by przeskoczyć te pozostałe 10% &#8211; na tyle wyceniliśmy pojawiające się tu i ówdzie komentarze, że ktoś tam wrzucił mentosa do coli i nic się nie stało.</p>
<p>Sceptycyzm właśnie zwraca uwagę na te pozostałe 10%. Aby przejść od prawdopodobieństwa do pewności musimy wykonać pewien wysiłek umysłowy i przeskoczyć nasze wątpliwości. To trochę tak, jakby jakiś fragment naszego mózgu (dokładnie 10%) zastrajkował i musielibyśmy wysłać ZOMO, żeby strajk spałowali. Przy dziesięciu procentach jeszcze jest to możliwe. Ale im więcej niepewności, tym trudniej. Działanie przeciwne: próba uwierzenia, że nigdy-przenigdy po wrzuceniu mentosa do odrdzewiacza nic się nie stanie, może poza tym, że cola nabierze smaku mięty &#8211; w sytuacji gdy na potwierdzenie tej tezy mamy tylko komentarze smutnych nastolatków, a przeciw całą resztę &#8211; wymagałoby spałowania sobie 90% mózgu.</p>
<p>A teraz załóżmy, że spotykamy się z kimś, kto do tej pory o całej sprawie nie słyszał, tak jak ja nie słyszałem jeszcze do wczoraj. (Możecie mi nie wierzyć, ale mam ważniejsze rzeczy do robienia, niż wrzucanie mentosów do butelek z chemikaliami. I jestem pewien, że wielu innych ludzi również).</p>
<p>No więc, spotykamy się z kimś takim i mówimy mu: &#8222;Słuchaj, stary, jak wrzucisz mentosa do butelki z colą light to otrzymasz fontannę cocacolowej piany, która zaleje Ci całą chałupę i resztę dnia będziesz musiał spędzić na sprzątaniu&#8221;.</p>
<p>I teraz quiz &#8211; jak ta osoba zareaguje na takie stwierdzenie:</p>
<ol>
<li>&#8222;Tak, wierzę w to! Alleluja!&#8221;</li>
<li>&#8222;Nie! Wierzę mocno że to nieprawda!&#8221;</li>
<li>&#8222;Poważnie? Nie wierzę! Pokaż!&#8221;</li>
</ol>
<div>A więc?&#8230;</div>
<div>&#8230;</div>
<div>&#8230; no, kurwa, oczywiście, że rzuci tekstem podobnym do tego w punkcie trzecim.</div>
<div></div>
<div></div>
<div>Co nie tylko udowadnia, że brak wiary to coś innego od wiary w brak, ale też pokazuje wyraźnie, że to właśnie brak wiary jest naszą najbardziej naturalną reakcją, gdy spotykamy się z jakąś nową teorią. Jeśli w miejsce mentosa postawić Boga nic się tak naprawdę nie zmienia. Jedyną różnicą jest fakt, iż o Bogu słyszymy od dzieciństwa, gdy jeszcze nie byliśmy w stanie myśleć krytycznie, a o mentosach dowiedzieliśmy się dopiero teraz.</div>
<div></div>
<div>Ale teraz już jesteśmy w stanie temu zaradzić. Wystarczy tylko mały reset w mózgu &#8211; uświadomienie sobie, że Bóg i mentos to jedno. W jedno i w drugie możemy wątpić w ten sam sposób.  Jeśli, czytelniku, uświadamiasz to sobie, to już znaczy, że jesteś religijnym sceptykiem. Jeśli do tego zauważysz, że w przypadku mentosów mamy filmy na YouTube, a w przypadku Boga nie &#8211; i skłoni Cię to do stwierdzenia, że wiara w Boga wymaga zbyt dużego wysiłku i Twoje mentalne ZOMO nie daje rady &#8211; jesteś ateistą <span style="color:#c0c0c0;">lub agnostykiem (tym tematem zajmę się innym razem)</span>.</div>
<div></div>
<div></div>
<div>
<ul>
<li>O mentosach w coca-coli możesz przeczytać <a title="Mentos &amp; Coke" href="http://www.focus.pl/dodane/publikacje/pokaz/publikacje/reakcja-chemiczna-ktora-podbila-swiat-historia-mentosa-i-coli/nc/1/" target="_blank">tutaj</a>.</li>
<li>A <a title="Mentos &amp; Coke" href="http://www.youtube.com/watch?v=hKoB0MHVBvM" target="_blank">tutaj</a> zobaczyć jak to działa.</li>
<li>Powstał nawet <a title="Diet Coke and Mentos eruption" href="http://en.wikipedia.org/wiki/Diet_Coke_and_Mentos_eruption" target="_blank">artykuł</a> na anglojęzycznej Wikipedii.</li>
</ul>
<div></div>
</div>
<p>Pamiętaj, Bóg jest jak mentos. Wrzuć go do coca-coli i sprawdź, czy wybuchnie.</p>
<br />Filed under: <a href='http://makingthematrix.wordpress.com/category/ateizm/'>Ateizm</a> Tagged: <a href='http://makingthematrix.wordpress.com/tag/coca-cola/'>coca-cola</a>, <a href='http://makingthematrix.wordpress.com/tag/mentos/'>mentos</a>, <a href='http://makingthematrix.wordpress.com/tag/sceptycyzm/'>sceptycyzm</a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/makingthematrix.wordpress.com/392/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/makingthematrix.wordpress.com/392/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/makingthematrix.wordpress.com/392/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/makingthematrix.wordpress.com/392/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/makingthematrix.wordpress.com/392/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/makingthematrix.wordpress.com/392/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/makingthematrix.wordpress.com/392/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/makingthematrix.wordpress.com/392/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/makingthematrix.wordpress.com/392/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/makingthematrix.wordpress.com/392/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/makingthematrix.wordpress.com/392/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/makingthematrix.wordpress.com/392/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/makingthematrix.wordpress.com/392/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/makingthematrix.wordpress.com/392/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=makingthematrix.wordpress.com&amp;blog=9513421&amp;post=392&amp;subd=makingthematrix&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://makingthematrix.wordpress.com/2011/11/28/diet-coke-fountain/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
	
		<media:content url="http://0.gravatar.com/avatar/49f6aee4b63478cc468867323c260403?s=96&#38;d=http%3A%2F%2F0.gravatar.com%2Favatar%2Fad516503a11cd5ca435acc9bb6523536%3Fs%3D96&#38;r=X" medium="image">
			<media:title type="html">makingthematrix</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://makingthematrix.files.wordpress.com/2011/11/dietcokementos.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">Diet Coke Mentos Fountain</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Startup Weekend Warsaw</title>
		<link>http://makingthematrix.wordpress.com/2011/11/20/startup-weekend-warsaw/</link>
		<comments>http://makingthematrix.wordpress.com/2011/11/20/startup-weekend-warsaw/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 20 Nov 2011 09:01:06 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Samuel</dc:creator>
				<category><![CDATA[Artificial Intelligence]]></category>
		<category><![CDATA[Startup Weekend]]></category>
		<category><![CDATA[Startup Weekend Warsaw]]></category>
		<category><![CDATA[STUDDIN]]></category>
		<category><![CDATA[swwaw]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://makingthematrix.wordpress.com/?p=419</guid>
		<description><![CDATA[Biorę udział w Startup Weekend Warsaw. Zaczęło się w piątek o 18:30, będzie trwało aż do dzisiaj (niedziela) do wieczora. Mamy dwadzieścia projektów aplikacji www, które jeszcze w piątek nie istniały &#8211; przynajmniej oficjalnie &#8211; a już dziś wieczorem mają działać. Albo przynajmniej udawać, że działają. Ja wyskoczyłem z pomysłem strategicznej gry przeglądarkowej. Nie przeszedł [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=makingthematrix.wordpress.com&amp;blog=9513421&amp;post=419&amp;subd=makingthematrix&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://makingthematrix.files.wordpress.com/2011/11/startupweekend_logo.png"><img class="alignleft size-full wp-image-423" title="Startup Weekend" src="http://makingthematrix.files.wordpress.com/2011/11/startupweekend_logo.png?w=600" alt="Startup Weekend"   /></a>Biorę udział w Startup Weekend Warsaw. Zaczęło się w piątek o 18:30, będzie trwało aż do dzisiaj (niedziela) do wieczora. Mamy dwadzieścia projektów aplikacji www, które jeszcze w piątek nie istniały &#8211; przynajmniej oficjalnie &#8211; a już dziś wieczorem mają działać. Albo przynajmniej udawać, że działają.</p>
<p>Ja wyskoczyłem z pomysłem strategicznej gry przeglądarkowej. Nie przeszedł wstępnej selekcji, ale być może za tydzień lub dwa zrobię sobie &#8222;Startup Weekend Marysin&#8221; i sam sprawdzę, ile potrafię napisać w 54 godziny. Tymczasem podłączyłem się pod STUDDIN.com &#8211; portal studencki mający motywować i sugerować studentom, czego pracodawcy mogą od nich oczekiwać i w czym powinni zdobyć większe doświadczenie, by na koniec studiów łatwo zdobyć pracę pasującą do ich kwalifikacji.</p>
<p>Atmosfera jest świetna, dużo ciekawych ludzi, dowiedziałem się paru ważnych rzeczy o robieniu prezentacji, oraz wystąpieniach przed publicznością. Nie ma to nic wspólnego z Artificial Intelligence, ale i tak tutaj wrzucam ten wpis tutaj, bo do ateizmu i aikido pasuje jeszcze gorzej&#8230; hmm, to może kategoria &#8222;Rower&#8221;? <img src='http://s1.wp.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' />  Jeden człowiek od AI jakiego spotkałem powiedział mi, że jeśli ktoś tu przyszedł z pomysłem wykorzystującym AI, to prawdopodobnie on sam zna się na AI i szuka do zespołu ludzi zajmujących się innymi elementami układanki. Dokładnie tak było ze mną, więc trudno mi się nie zgodzić.</p>
<ul>
<li>Pełna lista projektów: <a href="http://team.swwaw.com/">http://team.swwaw.com/</a></li>
<li>Oficjalna strona Startup Weekend Warsaw: <a href="http://warsaw.startupweekend.org/">http://warsaw.startupweekend.org/</a></li>
<li>Do zrobienia prototypu naszej strony używamy tego: <a href="http://www.axure.com/">http://www.axure.com/</a> .otem będzie trzeba to uczytelnić dla zwykłego programisty opartego nie na krzemie, ale na białkach i węglowodanach, dodać javascript i połączyć z serwerem. Ale projekt strony robi się całkiem łatwo. (choć i tak wolę Google Web Toolkit ;P)</li>
<li>Jeżeli projektujecie www, a nie słyszeliście lepiej o UXPin, to lepiej szybko usłyszcie: <a href="http://www.axure.com/">http://www.axure.com/</a></li>
<li>A tutaj tymczasowa strona projektu STUDDIN.com : <a href="http://share.axure.com/Z74G08/">http://share.axure.com/Z74G08/</a></li>
<li>A tak przy okazji &#8211; w Warszawie działa grupa zajmująca się poprawianiem umiejętności przemawiania i prowadzenia wystąpień publicznych: <a href="http://www.e-warszawa.com/zabawa/256-Toastmasters_Polska_Club">http://www.e-warszawa.com/zabawa/256-Toastmasters_Polska_Club</a></li>
<li>Możecie nas też znaleźć na Twitterze pod #swwaw</li>
</ul>
<p>I w końcu, zajawka portalu, który robiliśmy przez ostatnie 54h.</p>
<ul>
<li>Oficjalna strona główna <a title="STUDDIN.com" href="http://studdin.com" target="_blank">STUDDIN.com</a></li>
<li>Prototyp zrobiony przy pomocy Axure: <a title="STUDDIN.com/proto" href="http://studdin.com/proto" target="_blank">STUDDIN.com/proto</a> - ja robiłem strony profilu studenta: Dashboard, Achievements i Career Profile.</li>
</ul>
<p>W głosowaniu publiczności zdobyliśmy <strong>szóste</strong> miejsce na <strong>dwadzieścia sześć</strong>! <img src='http://s0.wp.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<br />Filed under: <a href='http://makingthematrix.wordpress.com/category/artificial-intelligence/'>Artificial Intelligence</a> Tagged: <a href='http://makingthematrix.wordpress.com/tag/startup-weekend/'>Startup Weekend</a>, <a href='http://makingthematrix.wordpress.com/tag/startup-weekend-warsaw/'>Startup Weekend Warsaw</a>, <a href='http://makingthematrix.wordpress.com/tag/studdin/'>STUDDIN</a>, <a href='http://makingthematrix.wordpress.com/tag/swwaw/'>swwaw</a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/makingthematrix.wordpress.com/419/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/makingthematrix.wordpress.com/419/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/makingthematrix.wordpress.com/419/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/makingthematrix.wordpress.com/419/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/makingthematrix.wordpress.com/419/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/makingthematrix.wordpress.com/419/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/makingthematrix.wordpress.com/419/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/makingthematrix.wordpress.com/419/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/makingthematrix.wordpress.com/419/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/makingthematrix.wordpress.com/419/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/makingthematrix.wordpress.com/419/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/makingthematrix.wordpress.com/419/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/makingthematrix.wordpress.com/419/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/makingthematrix.wordpress.com/419/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=makingthematrix.wordpress.com&amp;blog=9513421&amp;post=419&amp;subd=makingthematrix&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://makingthematrix.wordpress.com/2011/11/20/startup-weekend-warsaw/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
	
		<media:content url="http://0.gravatar.com/avatar/49f6aee4b63478cc468867323c260403?s=96&#38;d=http%3A%2F%2F0.gravatar.com%2Favatar%2Fad516503a11cd5ca435acc9bb6523536%3Fs%3D96&#38;r=X" medium="image">
			<media:title type="html">makingthematrix</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://makingthematrix.files.wordpress.com/2011/11/startupweekend_logo.png" medium="image">
			<media:title type="html">Startup Weekend</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Było Sobie Kłamstwo</title>
		<link>http://makingthematrix.wordpress.com/2011/11/10/bylo-sobie-klamstwo/</link>
		<comments>http://makingthematrix.wordpress.com/2011/11/10/bylo-sobie-klamstwo/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 10 Nov 2011 21:06:27 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Samuel</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ateizm]]></category>
		<category><![CDATA[ateizm]]></category>
		<category><![CDATA[film]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://makingthematrix.wordpress.com/?p=396</guid>
		<description><![CDATA[W świecie, w którym wszyscy potrafią mówić tylko prawdę jeden człowiek wynalazł kłamstwo. &#8222;Wyglądasz okropnie&#8221; - Wiem pewne ważne rzeczy o życiu pośmiertnym. Wszystko zapisałem na tych kartonach po pizzy. Pierwsze. W niebie jest facet, który wszystkim rządzi. Drugie&#8230; - Jak on wygląda? - Wysoki, duże dłonie, bujne włosy. - Z jakiej jest grupy etnicznej? [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=makingthematrix.wordpress.com&amp;blog=9513421&amp;post=396&amp;subd=makingthematrix&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align:left;">W świecie, w którym wszyscy potrafią mówić tylko prawdę jeden człowiek wynalazł kłamstwo.</p>
<p style="text-align:center;"><a href="http://makingthematrix.files.wordpress.com/2011/11/the-invention-of-lying4.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-498" title="the-invention-of-lying" src="http://makingthematrix.files.wordpress.com/2011/11/the-invention-of-lying4.jpg?w=600&#038;h=322" alt="" width="600" height="322" /></a></p>
<p style="text-align:center;"><em>&#8222;Wyglądasz okropnie&#8221;</em></p>
<p><span id="more-396"></span><br />
<em><br />
- Wiem pewne ważne rzeczy o życiu pośmiertnym. Wszystko zapisałem na tych kartonach po pizzy. Pierwsze. W niebie jest facet, który wszystkim rządzi. Drugie&#8230;<br />
- Jak on wygląda?<br />
- Wysoki, duże dłonie, bujne włosy.<br />
- Z jakiej jest grupy etnicznej?<br />
- To nowa grupa. Mieszanka wszystkich grup.<br />
- Mieszka w chmurach? Można go zobaczyć?<br />
- Jest za wysoko. Nie można go zobaczyć.<br />
- W kosmosie?<br />
- Nie aż tak.<br />
- W termosferze?<br />
- Przykro mi, nie mam tyle czasu&#8230; Mieszka w niebie. Nie widać go. Wszystkim rządzi&#8230;. Trzecie. Po śmierci nie znikamy w pustce. Idziemy do bardzo fajnego miejsca. Każdy dostanie tam willę.<br />
- Jakie to wille?<br />
- O jakiej tylko pomyślisz.<br />
- Pomyślałem o paskudnej.<br />
- Ogólnie. Najlepsza, jaką możesz sobie wyobrazić. Taka jaką sobie wymarzysz&#8230; Czwarte. Będą tam wszyscy, których kochasz.<br />
- Będą mieć własne wille?<br />
- Oczywiście.<br />
- A nie mogą mieszkać w mojej?<br />
- Mogą wprowadzić się do twojej.<br />
- A ich wille?<br />
- Nie wiem. Wystawią na sprzedaż. Piąte. Będą darmowe lody dla wszystkich. O każdej porze dnia i nocy. W każdym smaku.<br />
</em></p>
<p>&#8230; i tak dalej. Przy powyższej scenie turlałem się po podłodze ze śmiechu <img src='http://s0.wp.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>&#8222;Było sobie kłamstwo&#8221; przeszło u nas raczej bez echa, a szkoda. Jest to film, który w bardzo przystępny, bardzo prosty sposób, bez wielkiego budżetu, ani nawet skomplikowanej fabuły, pokazuje nam świat z nowej perspektywy. Czy raczej, ze starej perspektywy, ale takiej, którą utraciliśmy w wieku zaledwie kilku lat. Żyjąc w świecie, w którym małe kłamstwa, niedopowiedzenia i myślenie życzeniowe stanowią ważną część kontaktów międzyludzkich uważamy za oczywiste wiele rzeczy, które dla bohaterów filmu Ricky&#8217;ego Gervaisa są niezrozumiałe. W ich świecie facet potrafi już na pierwszej randce zapytać kobietę, czy pójdzie z nim do łóżka, a ona bez mrugnięcia okiem odpowie, że nie, bo szuka kogoś o wyższej pozycji społecznej i lepszych genach. Włamywacz, który zastał w domu jego właściciela, oświadcza mu z wyrzutem, że &#8222;przecież powinien być w pracy&#8221;, po czym siadają przy herbacie i czekają na policję. A umierający ludzie wiedzą, że po prostu przestaną istnieć.</p>
<p>I tu właśnie dochodzimy do momentu, gdy jedyny człowiek na świecie, który potrafi kłamać, daje się ponieść wyobraźni&#8230;</p>
<p>Mam taką teorię, że nasze traktowanie religii jako czegoś ważnego wynika po części z faktu, że boimy się zadawać naiwne pytania. Przyzwyczailiśmy się, że religia jest w naszym życiu, czy tego chcemy czy nie, i możemy się z nią rozprawić wyłącznie poprzez skomplikowane teorie filozoficzne. Tymczasem za mało zadajemy pytań w stylu &#8222;kto zabił moją babcię&#8221;?</p>
<ul>
<li>Oryginalny tytuł: &#8222;The Invention of Lying&#8221;</li>
<li><a title="Recenzja na Filmwebie" href="http://www.filmweb.pl/film/By%C5%82o+sobie+k%C5%82amstwo-2009-466716" target="_blank">Recenzja na Filmwebie</a></li>
<li><a href="http://napisy.info/SzukajNapisow.php?to=Invention+of+Lying%2C+The&amp;tp=&amp;k=" target="_blank">Stąd wziąłem polskie napisy wykorzystane powyżej</a></li>
<li>&#8230; a film na pewno potraficie sami znaleźć <img src='http://s1.wp.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> </li>
</ul>
<div>PS. <a title="Ricky Gervais" href="http://en.wikipedia.org/wiki/Ricky_Gervais" target="_blank">Ricky Gervais</a> to znany angielski komik. Myślę, że warto się zainteresować jego innymi dokonaniami. Poza tym bardzo podoba mi się jego akcent &#8211; wyraźnie angielski, ale równocześnie łatwy do zrozumienia.</div>
<br />Filed under: <a href='http://makingthematrix.wordpress.com/category/ateizm/'>Ateizm</a> Tagged: <a href='http://makingthematrix.wordpress.com/tag/ateizm-2/'>ateizm</a>, <a href='http://makingthematrix.wordpress.com/tag/film/'>film</a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/makingthematrix.wordpress.com/396/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/makingthematrix.wordpress.com/396/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/makingthematrix.wordpress.com/396/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/makingthematrix.wordpress.com/396/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/makingthematrix.wordpress.com/396/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/makingthematrix.wordpress.com/396/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/makingthematrix.wordpress.com/396/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/makingthematrix.wordpress.com/396/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/makingthematrix.wordpress.com/396/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/makingthematrix.wordpress.com/396/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/makingthematrix.wordpress.com/396/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/makingthematrix.wordpress.com/396/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/makingthematrix.wordpress.com/396/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/makingthematrix.wordpress.com/396/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=makingthematrix.wordpress.com&amp;blog=9513421&amp;post=396&amp;subd=makingthematrix&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://makingthematrix.wordpress.com/2011/11/10/bylo-sobie-klamstwo/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://0.gravatar.com/avatar/49f6aee4b63478cc468867323c260403?s=96&#38;d=http%3A%2F%2F0.gravatar.com%2Favatar%2Fad516503a11cd5ca435acc9bb6523536%3Fs%3D96&#38;r=X" medium="image">
			<media:title type="html">makingthematrix</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://makingthematrix.files.wordpress.com/2011/11/the-invention-of-lying4.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">the-invention-of-lying</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Rugby World Cup 2011</title>
		<link>http://makingthematrix.wordpress.com/2011/10/24/rugby-union/</link>
		<comments>http://makingthematrix.wordpress.com/2011/10/24/rugby-union/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 24 Oct 2011 21:17:21 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Samuel</dc:creator>
				<category><![CDATA[_ inne]]></category>
		<category><![CDATA[rugby]]></category>
		<category><![CDATA[RWC2011]]></category>
		<category><![CDATA[Thierry Dusautoir]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://makingthematrix.wordpress.com/?p=289</guid>
		<description><![CDATA[Zainteresowałem się rugby zaledwie kilka miesięcy temu po obejrzeniu &#8222;Invictus&#8221; &#8211; filmu o mistrzostwach świata w 1995 roku, kiedy to do tej pory podzielona rasowo Republika Południowej Afryki (rugby była grą białych &#8211; czarni grali w piłkę nożną), z trudem próbująca wymazać apartheid ze społeczeństwa, zjednoczyła się w kibicowaniu swojej drużynie. Po obejrzeniu tego filmu [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=makingthematrix.wordpress.com&amp;blog=9513421&amp;post=289&amp;subd=makingthematrix&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Zainteresowałem się rugby zaledwie kilka miesięcy temu po obejrzeniu <a title="Invictus" href="http://www.imdb.com/title/tt1057500/" target="_blank">&#8222;Invictus&#8221;</a> &#8211; filmu o mistrzostwach świata w 1995 roku, kiedy to do tej pory podzielona rasowo Republika Południowej Afryki (rugby była grą białych &#8211; czarni grali w piłkę nożną), z trudem próbująca wymazać apartheid ze społeczeństwa, zjednoczyła się w kibicowaniu swojej drużynie. Po obejrzeniu tego filmu postanowiłem poznać trochę lepiej zasady, obejrzałem kilka meczów, a następnie dowiedziałem się, że we wrześniu i październiku będą kolejne mistrzostwa świata, tym razem na Nowej Zelandii. Dowiedziałem się też, że na Nowej Zelandii rugby to sport narodowy, ich drużyna jest już od dawna pierwsza w światowym rankingu, a mimo to od 1987 roku nie byli w stanie zdobyć pucharu. I jeśli tym razem również im się nie uda, prawdopodobnie cały kraj utonie w oceanie.</p>
<p>Rugby World Cup 2011właśnie się zakończył, Nowa Zelandia zdobyła złoto, all is right with the world. Kibicowałem Francji, głównie ze względu na to, że uczę się francuskiego, ale też dlatego, że jest to drużyna nieprzewidywalna, która już kilkakrotnie powstrzymała Nową Zelandię na drodze do pucharu po to tylko, by w następnym meczu przegrać sromotnie ze zdawałoby się słabszym przeciwnikiem. Tym razem w finale nie udało im się pokonać All Blacks, jak powszechnie nazywa się drużynę NZ &#8211; ale za to najpierw w grupie przegrali z Tonga, niepozorną wysepką na Pacyfiku, by w meczu ćwierćfinałowym rozjechać Anglię, mistrza świata z 2003 roku. Grali bardzo nierówno, ale też bardzo ciekawie, na boisku dużo się działo, a ich kapitan, Thierry Dusautoir, został uznany za najlepszego zawodnika mistrzostw. W efekcie potrafię teraz wymienić więcej francuskich rugbistów, niż polskich piłkarzy <img src='http://s0.wp.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Ostatnio w dyskusji na Google+ próbowałem wytłumaczyć zasady rugby w miarę przystępny sposób. Ta gra jest sporo bardziej skomplikowana od piłki nożnej i prawdę mówiąc sam jeszcze nie wszystko rozumiem, ale chyba udało mi się uchwycić najważniejsze rzeczy.</p>
<h4><span id="more-289"></span>Podstawy</h4>
<p>Boisko wygląda tak:</p>
<p><a href="http://makingthematrix.files.wordpress.com/2011/10/rugby-field.gif"><img class="aligncenter size-full wp-image-294" title="Rugby field" src="http://makingthematrix.files.wordpress.com/2011/10/rugby-field.gif?w=600" alt=""   /></a></p>
<p>W każdej drużynie jest po piętnastu graczy, podzielonych na dwa &#8222;podzespoły&#8221;: ośmiu &#8222;forwards&#8221;, którzy zaczynają grę z przodu, ale grają głównie w obronie, oraz w stałych fragmentach gry, oraz siedmiu &#8222;backs&#8221;, którzy zaczynają grę z tyłu, ale głównie są zawodnikami ataku, lub ostatnią deską ratunku, gdy trzeba w przeciągu paru sekund przebiec pół boiska i złapać zawodnika ataku drużyny przeciwnej. (btw, o rugby uczyłem się po angielsku i francusku &#8211; nie jestem pewien polskiej terminologii i wolę używać angielskiej). Numer na koszulce zawodnika jest powiązany z jego pozycją na boisku, a pozycja określa funkcje, jakie pełni zawodnik. Jeśli widzimy np. gracza z numerem &#8222;2&#8243; to możemy być pewni, że w formacji młyna będzie w środku w pierwszym rzędzie (tzw. &#8222;hooker&#8221;) i że będzie wrzucał piłkę z autu, za to prawie na pewno nie będzie biegał sprintem, ani kopał wolnych. Jeżeli przemyśli swoje życie i zdecyduje, że wolałby grać w ataku &#8211; zmieni numerek.</p>
<h4>Piłka jest owalna, a bramki są dwie, ale gole strzela się nad poprzeczką</h4>
<p>Inaczej niż w piłce nożnej, bramka nie stoi na końcu boiska, tylko jakieś 10 do 22m bliżej środka. To pole wyznaczane przez linię bramki, linię końca boiska, oraz linie boczne, to pole bramkowe. Trzeba tam położyć piłkę, żeby zdobyć 5 punktów. To jest przyłożenie. Po przyłożeniu ma się jeszcze szansę zdobyć kolejne 2 punkty, strzelając gola ponad poprzeczką bramki. To się nazywa &#8222;podwyższenie&#8221;. Można też strzelić gola z karnego, lub po prostu podczas gry &#8211; takie gole są za 3 punkty.</p>
<p><a href="http://makingthematrix.files.wordpress.com/2011/10/rugby_try_maa_nonu.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-295" title="Przyłożenie (Ma'a Nonu, Nowa Zelandia)" src="http://makingthematrix.files.wordpress.com/2011/10/rugby_try_maa_nonu.jpg?w=300&#038;h=155" alt="" width="300" height="155" /></a><em>Przyłożenie (Ma&#8217;a Nonu, Nowa Zelandia)</em><br />
Grę zaczyna się na środku, kopiąc piłkę do przodu, tak żeby przeleciała przynajmniej przez tę przerywaną linię z numerkiem &#8222;10&#8243;. Ktoś z naszej drużyny może za nią pobiec i spróbować przechwycić, ale najczęściej to ktoś z drużyny przeciwnej ją przechwyci i wtedy można go będzie wdeptać w ziemię, a przecież na tym właśnie polega cała zabawa <img src='http://s1.wp.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>No więc załóżmy, że piłkę chwycił gość z drużyny przeciwnej i biegnie z nią do przodu. Przed sobą widzi kilku naszych kafarów, którzy zaraz spróbują go przewrócić i odebrać mu piłkę. Co może zrobić?</p>
<ol>
<li>Może podać piłkę ręką do innego zawodnika swojej drużyny &#8211; w bok lub do tyłu.</li>
<li>Może kopnąć piłkę w dowolnym kierunku &#8211; do przodu, na aut, a nawet do tyłu, chociaż to raczej bez sensu.</li>
<li>Może spróbować się przebić przez naszych kafarów.</li>
</ol>
<h4>Ad 1. Podanie</h4>
<p>Gdyby spojrzeć na boisku z góry, linia zawodników drużyny atakującej będzie przypominać falę, której najbardziej wysuniętym do przodu punktem jest zawodnik z piłką. Przed nimi znajduje się szpaler zawodników obrony, których zadaniem jest powstrzymać &#8222;falę&#8221;. Gdy zawodnik z piłką widzi że się nie przebije, najczęściej podaje piłkę w bok, a sam wpada na obrońcę przed nim, w ten sposób wiążąc przynajmniej jednego z nich. Z kolei ten, do którego piłka zostaje podana, sam szuka słabego punktu w szpalerze. Jeśli nie znajdzie, podaje piłkę dalej.</p>
<p>Taka gra oznacza, że w przesuwanie piłki na przód trzeba włożyć sporo wysiłku (jeśli na razie pominiemy kopnięcia) i jest stosunkowo powolne w porównaniu z innymi sportami. Pozwala to na zastosowanie jakiejś taktyki &#8211; jest dość czasu by przeprowadzać jakieś skomplikowane akcje, jak np. wiązanie obrony po jednej stronie boiska, by szybko podać piłkę daleko na drugą, itp.</p>
<h4>Ad 2. Kopnięcie</h4>
<p>Fakt, że przesuwanie piłki do przodu jest trudne oznacza też, że czasem opłaca się stracić piłkę, aby zdobyć terytorium &#8211; a to się zazwyczaj dzieje, gdy ktoś kopnie piłkę. Ponieważ nie wolno powstrzymywać zawodnika bez piłki, czasem można spróbować kopnąć piłkę wysoko, po czym pobiec za nią i spróbować ją przechwycić. To się zazwyczaj nie udaje, częściej w takiej sytuacji piłkę przechwytuje zawodnik z drużyny przeciwnej, ale jak już ją chwyci, to można go przewrócić. W efekcie straciliśmy piłkę, ale jesteś daleko do przodu i teraz to przeciwnicy muszą się męczyć, by przenieść piłkę bliżej naszej bramki.</p>
<p>Można też wykopać piłkę na aut, co również oznacza, że z dużym prawdopodobieństwem piłkę przejmą przeciwnicy (aut wygląda inaczej niż w piłce nożnej &#8211; o tym później), ale &#8211; tak jak w poprzednim wypadku &#8211; zyskujemy terytorium.</p>
<p>No i można spróbować szczęścia i strzelić gola <img src='http://s0.wp.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  To dość trudne, bo owalną piłką ciężko jest dobrze wycelować, gdy ma się na kopnięcie pół sekundy, a zasady dodatkowo utrudniają, mówiąc że aby taki gol został zaliczony, piłka musi odbić się od ziemi i dopiero zostać kopnięta &#8211; nie można po prostu upuścić ją sobie na nogę. Z drugiej strony, taka możliwość oznacza, że obrońcy nie mogą po prostu stać jak kołki, bo nawet jeśli atakujący nie potrafią się przez nich przebić, to zawsze mogą spróbować strzelić gola ponad ich głowami.</p>
<h4>Ad 3. Szarża, czyli &#8222;Leeeeeeroy Jeeeenkins!!!&#8221;</h4>
<p>Jeśli gość z piłką uzna, że ma szansę, może spróbować przebić się przez kafarów. Jeśli mu się to uda zazwyczaj wszyscy na widowni zaczynają wrzeszczeć (a najbardziej francuscy komentatorzy, aua, moje uszy&#8230;), a na boisku wszyscy rzucają się do sprintu: Zawodnik z piłką po to, żeby przebiec resztę boiska i położyć piłkę za linią bramkową. Obrońcy po to, żeby jak najszybciej go zatrzymać. A inni zawodnicy drużyny atakującej po to, żeby w momencie zatrzymania ten z piłką miał szansę podać ją, dzięki czemu atak będzie kontynuowany.</p>
<p><a href="http://makingthematrix.files.wordpress.com/2011/10/rugby_tackle_dusautoir_odriscoll.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-296" title="rugby_tackle_dusautoir_odriscoll" src="http://makingthematrix.files.wordpress.com/2011/10/rugby_tackle_dusautoir_odriscoll.jpg?w=600" alt=""   /></a><em>Brian O&#8217;Driscoll (Irlandia) zatrzymuje Thierry&#8217;ego Dusautoir (Francja)</em></p>
<p>Najczęściej jednak się nie udaje przebić przez kafara. Zamiast tego kafar łapie Cię wpół i wyciera Twoimi plecami trawnik. Aby takie zagranie zostało uznane za bezpieczne (dla pewnej arbitralnej wartości bezpieczeństwa), kafar musi przynajmniej spróbować objąć swoją ofiarę ramionami i musi to zrobić poniżej linii ramion zawodnika z piłką. Nie wolno uderzać, nie wolno walić z bara, nie wolno łapać przeciwnika za głowę, ani też obracać go do góry nogami i walić jego głową o ziemię. Za takie zagrania jest odgwizdywany faul, niezależnie czy ktoś zostanie kontuzjowany. Z drugiej strony, jeśli zatrzymanie odbędzie się w sposób prawidłowy, a zatrzymanemu zawodnikowi coś się stanie, to nie ma faula i gra nie jest przerywana. Medycy mogą wejść na boisko podczas gry, kontuzjowany może zejść z boiska z boiska przy najbliższym gwizdku, a w skrajnych przypadkach sędzia odgwizduje przerwę w grze i kontuzjowany jest znoszony. Jest też coś takiego jak &#8222;blood bin&#8221;: Zakrwawiony zawodnik musi opuścić boisko, żeby go zszyli i umyli. Może wrócić do gry po dziesięciu minutach.</p>
<h4>Młyn</h4>
<p>Jeśli zostaniesz przewrócony, musisz odsunąć od siebie piłkę. Przytrzymywanie jej to faul, ale faulem jest też, jeśli ktoś z drużyny przeciwnej nie pozwala Ci odsunąć jej od siebie, bo np. leży na Tobie całymi swoimi stoma kilogramami. Wtedy jest faul dla Twojej drużyny.</p>
<p><a href="http://makingthematrix.files.wordpress.com/2011/10/rugby-scrum.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-299" title="rugby-scrum" src="http://makingthematrix.files.wordpress.com/2011/10/rugby-scrum.jpg?w=600" alt=""   /></a></p>
<p><em>Scrum Anglia &#8211; Francja</em></p>
<p>Dość często nad przewróconym zawodnikiem robi się przepychanka: Twoja drużyna stara się zabrać piłkę, ale drużyna przeciwna również. Nie wolno się bić, ale wolno się odpychać. To się nazywa &#8222;ruck&#8221;, albo &#8222;młyn spontaniczny&#8221;. Zawodnikom, którzy tak się ze sobą miziają, nie wolno chwycić piłki &#8211; mogą ją kopnąć do tyłu, lub przepchnąć się tak, by chwycił ją ktoś, kto nie bierze udziału w młynie. (A w tym czasie przewrócony zawodnik leży w środku i próbuje nie zostać zadeptany na śmierć). Do młyna wolno dołączać się tylko od tyłu, od strony swojej drużyny &#8211; zawodnikowi nie wolno obejść młyna dookoła i zabrać piłki. Byłby wtedy na spalonym.<br />
Najczęściej taki młyn spontaniczny kończy się tym, że piłka wydostanie się na zewnątrz którymś końcem młyna, ktoś ją złapie, poda dalej, i wtedy wracamy do Ad 1 (&#8222;Podanie&#8221;) <img src='http://s0.wp.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p><span class="zj">Jest też &#8222;scrum&#8221;, czyli taki młyn nie-spontaniczny, który jest wynikiem faula. Kafarzy z obu drużyn (ci z numerkami 1-8) stają w szyku, który oficjalnie ma formę 3-2-3, ale tak naprawdę to 3-4-1 (spójrzcie na zdjęcie powyżej), na przeciwko siebie i zaczynają się przepychać we w miarę zorganizowany sposób. Zawodnik drużyny, która została sfaulowana, wrzuca piłkę między ich nogi. I tak jak w młynie spontanicznym, zawodnicy muszą się przepchnąć, bądź wykopać piłkę do tyłu &#8211; wtedy ktoś, kto nie jest w młynie, może ją chwycić i podać dalej.</span></p>
<p>Korzyść dla drużyny sfaulowanej jest taka, że po pierwsze mają większą szansę, że to oni wygrają młyn (to ich zawodnik wrzuca piłkę do środka i może wybrać dogodny moment, by to jego drużyna zagarnęła piłkę do tyłu), a do tego młyn oznacza, że cała ósemka kafarów drużyny przeciwnej jest związana w jednym miejscu. Jeśli piłka zostanie szybko podana do zawodników ataku, mają oni dużo większą szansę na przesunięcie jej do przodu, bo wszyscy najwięksi zawodnicy obrony są przez chwilę w innym miejscu boiska.</p>
<h4>Wznowienie gry i zasada korzyści</h4>
<p>Drużyna, której zawodnik został sfaulowany, ma kilka możliwości:<br />
1. Może zrobić młyn (w sumie to chyba określenie &#8222;robić młyn&#8221; wzięło się właśnie stąd) &#8230;<br />
2. &#8230; albo jej kopacz może wykopać piłkę do przodu&#8230;<br />
3. &#8230; albo spróbować strzelić gola&#8230;<br />
4. &#8230; albo po prostu wziąć piłkę w ręce i pobiec z nią, korzystając z efektu zaskoczenia.</p>
<p>Ta ostatnia opcja łączy się z &#8222;zasadą korzyści&#8221;. To znaczy, jeśli nastąpił faul, ale piłka trafiła w ręce drużyny sfaulowanej, sędzia może nie odgwizdać faulu, tylko pozwolić grać dalej i poczekać, co się stanie. Bo być może fakt, że drużyna ma piłkę jest dla niej większą korzyścią niż ewentualny młyn, albo kopnięcie. Decyzja w tej sprawie należy wyłącznie do sędziego, podobnie jak od niego zależy, kiedy uzna, że drużyna osiągnęła już korzyść, jaką w przypadku odgwizdania dałby jej faul &#8211; czyli np. zdobyła punkty, albo znacząco przesunęła się do przodu. Jeśli w trakcie &#8222;korzyści&#8221; piłka zostanie odebrana przez drużynę, która sfaulowała, sędzia gwiżdże i gra wraca do miejsca faulu, tak jakby tej &#8222;korzyści&#8221; nie było (ale zegarek się nie cofa).</p>
<p><a href="http://makingthematrix.files.wordpress.com/2011/10/chabaldm2109_468x343.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-297" title="ChabalDM2109_468x343" src="http://makingthematrix.files.wordpress.com/2011/10/chabaldm2109_468x343.jpg?w=600" alt=""   /></a><em>Ten pan w niebieskim (Sebastien Chabal, Francja) raczej nie da się łatwo zatrzymać</em><br />
W pewien sposób ma to również odzwierciedlenie w fakcie, że gra nie kończy się równo z czasem (w rugby połowę gra się 40 minut), tylko z gwizdkiem. Czasami nieprzerywana gwizdkiem akcja może ciągnąć się jeszcze parę ładnych minut po upływie przepisowego czasu gry. Powoduje to fajny efekt, że pod sam koniec meczu gra raczej nabiera tempa, zamiast zamierać. Zawodnicy drużyny przegrywającej nie myślą &#8222;oborze, została tylko minuta, nie damy rady&#8221;, bo jeśli się postarają to zawsze mogą zdobyć 7 punktów w regularnym czasie gry, nawet w ostatniej sekundzie (5 za przyłożenie, 2 za podwyższenie), a potem kolejne 7 podczas ostatniej, nieprzerywanej akcji. Takie rzeczy już się zdarzały <img src='http://s0.wp.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Pewną wersję zasady korzyści stosuje się to również do autów: Piłka jest kopnięta na aut przez zawodnika jednej drużyny, ale zawodnik drugiej drużyny szybko ją łapie i podaje dalej. Wtedy sędzia może uznać, że nic się nie stało. Co innego, jeśli w pobliżu nie ma żadnego zawodnika. Wtedy musi być normalny wrzut piłki z autu.</p>
<h4>Rzut z autu</h4>
<p>Inaczej niż w piłce nożnej, zawodnik wrzucający piłkę z powrotem na boisko musi rzucić ją dokładnie na wprost. Przed rzutem sędzia staje za nim i patrzy, czy gość nie oszukuje. Wzdłuż linii, po której jest wrzucana piłka, ustawiają się dwa szpalery po pięciu zawodników. Ten, który rzuca, musi rzucić na wprost, ale może rzucić blisko albo daleko, nisko albo wysoko &#8211; i może krzyknąć jakąś zakodowaną nazwę manewru. Wtedy odpowiedni zawodnik może wyskoczyć po piłkę, a żeby było fajniej, jego kumple mogą go podnieść, dzięki czemu piłka jest przechwytywana na wysokości ok. trzech metrów nad ziemią <img src='http://s1.wp.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' />  Zawodnicy drużyny przeciwnej również wyskakują, ale muszą się sami zorientować, jak będzie lecieć piłka.</p>
<p><a href="http://makingthematrix.files.wordpress.com/2011/10/rugby_lineout.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-298" title="rugby_lineout" src="http://makingthematrix.files.wordpress.com/2011/10/rugby_lineout.jpg?w=600" alt=""   /></a></p>
<p>Aha, właśnie: Niedozwolone jest przewracanie zawodnika, który jest w powietrzu. Zawodnik, który wyskoczył po piłkę (podczas rzutu z autu, ale również normalnie podczas podania lub kopnięcia), musi spaść z powrotem i dopiero wtedy można go wbić w ziemię. Oczywiście zdarza się, że dwaj zawodnicy drużyn przeciwnych skaczą równocześnie po piłkę i zderzają się w locie &#8211; wtedy decyzja należy do sędziego, który może uznać, że nic się nie stało, albo że jeden z nich wykonał niebezpieczne zagranie.</p>
<h4>Garść szczegółów na koniec</h4>
<ul>
<li>&#8222;Maul&#8221;: Zdarza się, że próba przewrócenia przeciwnika nie uda się i w efekcie na boisku tworzy się coś jakby &#8222;stojący młyn&#8221; &#8211; po kilku zawodników z każdej drużyny otacza się nawzajem ramionami i pcha do przodu, przy czym jeden z nich trzyma piłkę. Jeśli zawodnik z piłką zostanie przewrócony, &#8222;maul&#8221; zamienia się w zwykły młyn spontaniczny. Jeśli nie, wolno im w ten sposób przepychać się w jedną lub w drugą stronę boiska, dopóki piłka nie zostanie oddana na zewnątrz maula, albo dopóki maul nie zatrzyma się w jednym miejscu na zbyt długo. Wtedy sędzia odgwizduje zwykły młyn (&#8222;scrum&#8221;).</li>
<li>Po faulu, piłkę można wykopać na aut i wtedy piłkę z autu wrzuca zawodnik drużyny, która została sfaulowana &#8211; a nie jak w normalnym przypadku, zawodnik drużyny przeciwnej niż ta, która wykopała piłkę na aut. Krótko mówiąc, można w ten sposób przehandlować rzut wolny na rzut z autu plus trochę terytorium.</li>
<li>Jeśli piłka wypadnie za końcową linię boiska (tą jeszcze za polem bramkowym), zostaje oddana drużynie broniącej się i gra jest wznawiana kopnięciem z linii &#8222;22&#8243;. Podobnie dzieje się, jeśli na polu bramkowym piłka wypadnie z rąk zawodnika atakującego (żeby było przyłożenie, zawodnik atakujący musi piłkę *położyć* na ziemi &#8211; nie może jej upuścić), albo jeśli na polu bramkowym piłka zostanie przechwycona i przyłożona przez zawodnika drużyny broniącej się (nie ma samobójów <img src='http://s1.wp.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' />  ).</li>
<li>Jeśli zawodnik drużyny atakującej wykopał piłkę do przodu aż za linię &#8222;22&#8243; drużyny broniącej się, i tam chwyci ją zawodnik obrony (prosto z powietrza, zanim piłka spadnie na ziemię), zawodnik ten może krzyknąć &#8222;Mark!&#8221; i to oznacza, że należy mu dać możliwość spokojnego wykopania piłki z tego miejsca. To znaczy, żaden zawodnik drużyny atakującej nie może go przewrócić.</li>
<li>Przerywana linia &#8222;5 metrów&#8221;, znajdująca się tuż przed linią bramkową, wyznacza najbliższe bramki miejsce, na którym może odbyć się młyn (&#8222;scrum&#8221;). Nawet jeśli faul nastąpił bliżej bramki, albo nawet za linią bramkową, scrum będzie na tej linii.</li>
<li>W skrajnym przypadku sędzia może uznać, że drużyna atakująca na pewno zdobyłaby przyłożenie, gdyby nie faul, i po prostu przyznać atakującym pięć punktów przyłożenie, plus pozwolić im na kopnięcie podwyższenia.</li>
<li>Żółta kartka, poza tym że jest ostrzeżeniem, wysyła zawodnika na 10 minut na ławkę rezerwowych. Czerwona wysyła go na ławkę od razu, do końca meczu oraz na następny (albo nawet na dwa?).</li>
<li>Sędzia ma zawsze rację.</li>
<li>Jeśli sędzia nie ma racji, jego decyzja może zostać zmieniona po meczu. Ale w trakcie meczu i tak ma rację.</li>
</ul>
<p>Jak powiedziałem, nie rozumiem do końca wszystkich sytuacji, w których sędzia chwyta za gwizdek. Ale z reguły znajomość takich szczegółowych zasad nie jest konieczna, żeby cieszyć się grą.</p>
<p>Na oficjalnej stronie <a href="http://www.rugbyworldcup.com" target="_blank">Rugby World Cup 2011</a> możecie obejrzeć powtórki meczów i migawki z mistrzostw. (Potrzebny jest Silverlight)</p>
<p>Migawki z najnowszych meczów, najładniejsze przyłożenia i zatrzymania są na <a href="http://www.rugbydump.com" target="_blank">Rugby Dump</a>.</p>
<br />Filed under: <a href='http://makingthematrix.wordpress.com/category/_-inne/'>_ inne</a> Tagged: <a href='http://makingthematrix.wordpress.com/tag/rugby/'>rugby</a>, <a href='http://makingthematrix.wordpress.com/tag/rwc2011/'>RWC2011</a>, <a href='http://makingthematrix.wordpress.com/tag/thierry-dusautoir/'>Thierry Dusautoir</a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/makingthematrix.wordpress.com/289/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/makingthematrix.wordpress.com/289/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/makingthematrix.wordpress.com/289/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/makingthematrix.wordpress.com/289/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/makingthematrix.wordpress.com/289/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/makingthematrix.wordpress.com/289/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/makingthematrix.wordpress.com/289/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/makingthematrix.wordpress.com/289/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/makingthematrix.wordpress.com/289/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/makingthematrix.wordpress.com/289/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/makingthematrix.wordpress.com/289/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/makingthematrix.wordpress.com/289/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/makingthematrix.wordpress.com/289/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/makingthematrix.wordpress.com/289/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=makingthematrix.wordpress.com&amp;blog=9513421&amp;post=289&amp;subd=makingthematrix&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://makingthematrix.wordpress.com/2011/10/24/rugby-union/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://0.gravatar.com/avatar/49f6aee4b63478cc468867323c260403?s=96&#38;d=http%3A%2F%2F0.gravatar.com%2Favatar%2Fad516503a11cd5ca435acc9bb6523536%3Fs%3D96&#38;r=X" medium="image">
			<media:title type="html">makingthematrix</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://makingthematrix.files.wordpress.com/2011/10/rugby-field.gif" medium="image">
			<media:title type="html">Rugby field</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://makingthematrix.files.wordpress.com/2011/10/rugby_try_maa_nonu.jpg?w=300" medium="image">
			<media:title type="html">Przyłożenie (Ma'a Nonu, Nowa Zelandia)</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://makingthematrix.files.wordpress.com/2011/10/rugby_tackle_dusautoir_odriscoll.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">rugby_tackle_dusautoir_odriscoll</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://makingthematrix.files.wordpress.com/2011/10/rugby-scrum.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">rugby-scrum</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://makingthematrix.files.wordpress.com/2011/10/chabaldm2109_468x343.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">ChabalDM2109_468x343</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://makingthematrix.files.wordpress.com/2011/10/rugby_lineout.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">rugby_lineout</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Prawda was wywali</title>
		<link>http://makingthematrix.wordpress.com/2011/10/12/prawda-was-wywali/</link>
		<comments>http://makingthematrix.wordpress.com/2011/10/12/prawda-was-wywali/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 12 Oct 2011 19:14:40 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Samuel</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ateizm]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://makingthematrix.wordpress.com/?p=154</guid>
		<description><![CDATA[ Wyobraź sobie, że wszystko czym jesteś, można zmierzyć, zważyć, sfotografować i zapisać. Wyobraź sobie, że Twoje myśli, wspomnienia, światopogląd, charakter – wszystko to, co tworzy Twój umysł i Twoją świadomość, jest zapisane w synapsach Twojego mózgu. Powstałeś w wyniku stopniowego rozwoju tej szarej galaretki w Twojej głowie i przestaniesz istnieć, gdy ta galaretka umrze. Nie [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=makingthematrix.wordpress.com&amp;blog=9513421&amp;post=154&amp;subd=makingthematrix&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div> Wyobraź sobie, że wszystko czym jesteś, można zmierzyć, zważyć, sfotografować i zapisać. Wyobraź sobie, że Twoje myśli, wspomnienia, światopogląd, charakter – wszystko to, co tworzy Twój umysł i Twoją świadomość, jest zapisane w synapsach Twojego mózgu. Powstałeś w wyniku stopniowego rozwoju tej szarej galaretki w Twojej głowie i przestaniesz istnieć, gdy ta galaretka umrze.</div>
<div><a href="http://makingthematrix.files.wordpress.com/2011/10/ulotka-ateisci.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-177" title="ulotka-ateisci" src="http://makingthematrix.files.wordpress.com/2011/10/ulotka-ateisci.jpg?w=600" alt=""   /></a></div>
<div>
<p><span id="more-154"></span></p>
<p>Nie ma też żadnej duszy, która kieruje mózgiem i która wykatapultuje się do nieba, gdy mózgowi zabraknie zasilania. Nie ma żadnego świetlistego tunelu, ani aniołków, które poprowadzą Cię do raju. Raju zresztą też nie ma. Ani Boga, ani Szatana, ani reinkarnacji, ani pierdyliarda bóstw, świętych, duszków i demonów, ani nawet żadnej bezosobowej życiowej energii, która w magiczny sposób pozwoli Ci połączyć się na wieczność z Matką Ziemią.</p>
<p>„Aha”, myślisz sobie, „ale pewnie zaraz powiesz mi, że po śmierci będę żył w genach moich dzieci i w myślach osób, które mnie znały, albo zaproponujesz inne, podobne nju-ejdżowe wyjaśnienie”. No więc nie. Jedyne, co może zaoferować Ci pamięć genetyczna to lęk przed wężami i pająkami, oraz inne podobne uwarunkowania, które były pomocne, gdy nasi przodkowie biegali po sawannie. A myśli innych osób to myśli innych osób, nie Twoje. Wszystko, czym jesteś, jest tu i teraz i skończy się wraz z Twoją śmiercią.</p>
<p>Co za tym idzie, nie ma żadnej kosmicznej sprawiedliwości. Nikt nie odhacza Twoich grzechów na liście.  Nie pójdziesz do piekła, nie odrodzisz się jako dżdżownica, a jeśli masz więcej niż dwanaście lat, to prawdopodobnie nikt nawet nie spierze Ci tyłka pasem, gdy coś przeskrobiesz. Z drugiej strony, jeśli całe życie byłeś biedny i skrzywdzony, nikt po Twojej śmierci nie posadzi Cię pod rajską palemką z drinkiem w łapce, żebyś grzał się w boskim słoneczku, podczas gdy Twój przebrzydle bogaty sąsiad będzie smażył się w kotle ze smołą.</p>
<p>Ale skoro tak, to jaki to wszystko ma sens? Przecież cokolwiek byś nie zrobił, po Twojej śmierci nie będzie miało to już dla Ciebie znaczenia. I co w takim razie powstrzymuje Cię przed zabijaniem, okradaniem, oszukiwaniem? Nikt Cię przecież nie ukarze po śmierci za Twoje czyny. Hmm. No cóż. Odpowiedź na te pytania nie jest prosta. Wierzący mają w tym wypadku zdecydowanie łatwiej – mają swoją wyrocznię. Człowiek niewierzący nie ma takiego komfortu psychicznego, ponieważ istnieje od groma systemów etycznych, które wywaliły Boga za burtę i same sobie sterem, żeglarzem i okrętem – i niejako z definicji nie ma nikogo, kto by wskazał, który z tych systemów to ten prawdziwy, lepszy od innych. A nawet gdy już jakiś wybrać, szybko okazuje się, że nie ma w nim gotowych odpowiedzi, tylko same „zakładając, że…”, „jeśli uznasz…” , i tak dalej.</p>
<p>Niniejszym rozszerzam mój blog o jeszcze jedną kategorię &#8211; ateizm. O samym ateizmie jako braku wiary w Boga za bardzo nie ma co pisać &#8211; to trochę tak jak pisać o braku trzeciej nogi &#8211; ale jest to zrozumiały dla wszystkich termin. Chciałbym pisać o ateistycznym buddyzmie, o Marku Aureliuszu i innych stoikach z czasów starożytnego Rzymu i Grecji, o sceptycyzmie naukowym, oraz o tym, jak może wyglądać moralność bez Boga i dlaczego nie wychodzę codziennie na ulicę, żeby zjadać koty, gwałcić kobiety, mordować dzieci i dokonywać aborcji na każdej ciężarnej, jaką zobaczę <img src="http://s0.wp.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif?m=1303930590g" alt=":)" /></p>
<p>Nie jestem filozofem i chociaż dużo czytam o historii religii i filozofii, to niespecjalnie dobrze czuję się pisząc eseje i wypracowania w stylu spotykanym np. na racjonalista.pl . Nie chcę też tworzyć suchych opisów – od tego jest Wikipedia. Do jednego i drugiego portalu będę zamieszczał odnośniki, jeśli tylko uznam, że temat, który chcę poruszyć, jest tam lepiej opisany. Tutaj chciałbym pisać bardziej zwięźle i przystępnie. A jeżeli już pojawi się temat, który uznam za wart przedyskutowania bardziej szczegółowo, a teksty na polskiej Wikipedii i na Racjonaliście okażą się niewystarczające, postaram się odnaleźć w anglojęzycznym internecie dobry artykuł na ten temat i przetłumaczyć go. Mój angielski jest wystarczająco dobry, by tłumaczenie nie było dla mnie problemem, a myślę, że tak będzie lepiej, niż gdybym miał próbować napisać jeszcze raz, własnymi słowami, coś co już zostało dobrze opisane.</p>
<p>To na razie wszystko. I tak za dużo się rozpisałem, a tu jeszcze trzeba wypić za okrągłe 10% Palikota w wyborach parlamentarnych <img src='http://s0.wp.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
</div>
<br />Filed under: <a href='http://makingthematrix.wordpress.com/category/ateizm/'>Ateizm</a>  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/makingthematrix.wordpress.com/154/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/makingthematrix.wordpress.com/154/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/makingthematrix.wordpress.com/154/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/makingthematrix.wordpress.com/154/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/makingthematrix.wordpress.com/154/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/makingthematrix.wordpress.com/154/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/makingthematrix.wordpress.com/154/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/makingthematrix.wordpress.com/154/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/makingthematrix.wordpress.com/154/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/makingthematrix.wordpress.com/154/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/makingthematrix.wordpress.com/154/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/makingthematrix.wordpress.com/154/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/makingthematrix.wordpress.com/154/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/makingthematrix.wordpress.com/154/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=makingthematrix.wordpress.com&amp;blog=9513421&amp;post=154&amp;subd=makingthematrix&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://makingthematrix.wordpress.com/2011/10/12/prawda-was-wywali/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://0.gravatar.com/avatar/49f6aee4b63478cc468867323c260403?s=96&#38;d=http%3A%2F%2F0.gravatar.com%2Favatar%2Fad516503a11cd5ca435acc9bb6523536%3Fs%3D96&#38;r=X" medium="image">
			<media:title type="html">makingthematrix</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://makingthematrix.files.wordpress.com/2011/10/ulotka-ateisci.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">ulotka-ateisci</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://s0.wp.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif?m=1303930590g" medium="image">
			<media:title type="html">:)</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Dzień 19: Tulln, Wiedeń, Kraków. I podsumowanie :)</title>
		<link>http://makingthematrix.wordpress.com/2011/06/23/dzien-19-tulln-wieden-krakow-i-podsumowanie/</link>
		<comments>http://makingthematrix.wordpress.com/2011/06/23/dzien-19-tulln-wieden-krakow-i-podsumowanie/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 23 Jun 2011 19:11:41 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Samuel</dc:creator>
				<category><![CDATA[Rower]]></category>
		<category><![CDATA[EuroVelo6]]></category>
		<category><![CDATA[Kraków]]></category>
		<category><![CDATA[Tulln]]></category>
		<category><![CDATA[Wiedeń]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://makingthematrix.wordpress.com/?p=320</guid>
		<description><![CDATA[Grein &#8211; Wiedeń, 165km. Zaczęliśmy ambitnie, dojeżdżając na obiad do Krems, a później już po prostu jechaliśmy dalej. Dzień był pochmurny, ale rozpadało się dopiero wieczorem, gdy już byliśmy zdecydowani, że jedziemy prosto do Wiednia i nie zatrzymujemy się na żadnym kempingu po drodze. Tylko w Tulln stanęliśmy na chwilę, by zrobić zdjęcie pomnikowi Attyli [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=makingthematrix.wordpress.com&amp;blog=9513421&amp;post=320&amp;subd=makingthematrix&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Grein &#8211; Wiedeń, 165km.</p>
<p>Zaczęliśmy ambitnie, dojeżdżając na obiad do Krems, a później już po prostu jechaliśmy dalej. Dzień był pochmurny, ale rozpadało się dopiero wieczorem, gdy już byliśmy zdecydowani, że jedziemy prosto do Wiednia i nie zatrzymujemy się na żadnym kempingu po drodze. Tylko w Tulln stanęliśmy na chwilę, by zrobić zdjęcie pomnikowi Attyli i Gudrun, oraz by nie zrobić zdjęcia pomnikowi Marka Aureliusza. W zasadzie nie jestem pewien, czemu go nie sfotografowałem. Chyba po prostu wydał mi się dość kiczowaty.</p>
<p><span id="more-320"></span></p>
<p><a href="http://makingthematrix.files.wordpress.com/2011/10/218_tulln_posag.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-321" title="218_tulln_posag" src="http://makingthematrix.files.wordpress.com/2011/10/218_tulln_posag.jpg?w=600&#038;h=450" alt="" width="600" height="450" /></a>Zgodnie z Sagą o Nibelungach to właśnie w Tulln po raz pierwszy spotkali się Attyla i Gudrun</p>
<p>A potem znowu zaczęło padać. I stwierdziliśmy, że mamy już dość. Przez te dziewiętnaście dni padało tak często, że nie mieliśmy już ani jednej suchej rzeczy, byliśmy brudni i wcale nam się nie podobał pomysł kolejnego noclegu w wilgotnym namiocie.</p>
<p>Ruszyliśmy więc do Wiednia, mimo iż było już późno, a deszcz przybierał na sile. Na szczęście w Wiedniu są dobrze oznaczone trasy rowerowe, a wjechać do miasta można drogą prowadzącą przez długą na dwadzieścia kilometrów wyspę na Dunaju, która jest jednym wielkim parkiem. Świetna sprawa i na pewno chętnie bym kiedyś pojeździł po Wiedniu rowerem&#8230; ale nie przy takiej pogodzie. Pojechaliśmy prosto na dworzec autokarowy, kupiliśmy bilety, przebraliśmy się tak, żeby mieć na sobie te najmniej mokre ciuchy i wsiedliśmy do busu do Polski.</p>
<p>O 5:00 rano następnego dnia byliśmy w Krakowie. Tata pojechał do Sosnowca, a ja, ponieważ musiałem czekać trzy godziny na pociąg do Warszawy, pokręciłem się trochę po crynku. I to Kraków uznaję za ostatnie miasto, jakie odwiedziłem podczas tej wyprawy <img src='http://s0.wp.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p><a href="http://makingthematrix.files.wordpress.com/2011/10/232_krakow.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-322" title="232_krakow" src="http://makingthematrix.files.wordpress.com/2011/10/232_krakow.jpg?w=600&#038;h=450" alt="" width="600" height="450" /></a>Kościół Wszystkich Świętych. Obok jest fajny spożywczak, &#8222;Kefirek&#8221;, który otwierają o 6:00 rano.</p>
<h6>Podsumowanie</h6>
<ul>
<li>Przejechane 2343km w 19 dni. Średnio 123,32km dziennie.</li>
<li>Jechaliśmy przez Francję, Szwajcarię, Niemcy i Austrię.</li>
<li>W sumie granicę między Niemcami a Szwajcarią przekroczyliśmy dziesięć razy w ciągu trzech dni.</li>
<li>Ulubione miejsca: Besançon, Bazylea.</li>
<li>Najgorsze miejsca: Kemping w Neustadt, dworzec autobusowy Vienna Erdberg.</li>
<li>Największa niespodzianka: Kemping w Grein out of nowhere <img src='http://s0.wp.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </li>
<li>Druga duża niespodzianka: Gunzburg o poranku okazał się o wiele ładniejszym i większym miasteczkiem, niż wieczorem.</li>
<li>Po stronie strat należy zapisać cztery dętki, dwie pompki, osiem szprych, jedno lusterko wsteczne, jedną obejmę, oraz jeden łańcuch, który pękł tacie tuż przed wejściem do autokaru ostatniego dnia. Mój wytrzymał, ale po powrocie trzeba było go skracać. A tylną oponę wymienić, bo zrobiła się kompletnie łysa.</li>
<li>Mimo wsuwania lodów popijanych piwem, litrów coca-coli, bagietek z dżemem, czekolady, kasespaetzli i wina, w sumie schudliśmy 6kg <img src='http://s0.wp.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </li>
<li><a href="https://picasaweb.google.com/102172648302347905749/EuroVelo6?authkey=Gv1sRgCJuFiO-q9u6DXw">Po selekcji, do galerii na Picasie trafiły 242 zdjęcia.</a></li>
<li>Spędziłem trzy tygodnie z tatą i się nie zabiliśmy <img src='http://s0.wp.com/wp-includes/images/smilies/icon_biggrin.gif' alt=':D' class='wp-smiley' /> </li>
</ul>
<div>I to by było na tyle. Na tak długą wyprawę pewnie szybko się znowu nie wybiorę. Ale na krótsze, kilkudniowe &#8211; jak najbardziej. Myślę, że nie istnieje lepszy sposób zwiedzania świata. Ilość wrażeń i wspomnień jest z niczym nie porównywalna.</div>
<div style="text-align:center;"><a title="Dzień 18: Linz, Grein" href="http://makingthematrix.wordpress.com/2011/06/22/dzien-18-linz-grein/">&lt;&#8211; Dzień 18:  Linz, Grein</a> | <a href="http://makingthematrix.wordpress.com/category/rower">Strona główna</a></div>
<br />Filed under: <a href='http://makingthematrix.wordpress.com/category/rower/'>Rower</a> Tagged: <a href='http://makingthematrix.wordpress.com/tag/eurovelo6/'>EuroVelo6</a>, <a href='http://makingthematrix.wordpress.com/tag/krakow/'>Kraków</a>, <a href='http://makingthematrix.wordpress.com/tag/tulln/'>Tulln</a>, <a href='http://makingthematrix.wordpress.com/tag/wieden/'>Wiedeń</a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/makingthematrix.wordpress.com/320/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/makingthematrix.wordpress.com/320/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/makingthematrix.wordpress.com/320/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/makingthematrix.wordpress.com/320/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/makingthematrix.wordpress.com/320/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/makingthematrix.wordpress.com/320/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/makingthematrix.wordpress.com/320/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/makingthematrix.wordpress.com/320/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/makingthematrix.wordpress.com/320/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/makingthematrix.wordpress.com/320/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/makingthematrix.wordpress.com/320/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/makingthematrix.wordpress.com/320/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/makingthematrix.wordpress.com/320/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/makingthematrix.wordpress.com/320/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=makingthematrix.wordpress.com&amp;blog=9513421&amp;post=320&amp;subd=makingthematrix&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://makingthematrix.wordpress.com/2011/06/23/dzien-19-tulln-wieden-krakow-i-podsumowanie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://0.gravatar.com/avatar/49f6aee4b63478cc468867323c260403?s=96&#38;d=http%3A%2F%2F0.gravatar.com%2Favatar%2Fad516503a11cd5ca435acc9bb6523536%3Fs%3D96&#38;r=X" medium="image">
			<media:title type="html">makingthematrix</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://makingthematrix.files.wordpress.com/2011/10/218_tulln_posag.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">218_tulln_posag</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://makingthematrix.files.wordpress.com/2011/10/232_krakow.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">232_krakow</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Dzień 18: Linz, Grein</title>
		<link>http://makingthematrix.wordpress.com/2011/06/22/dzien-18-linz-grein/</link>
		<comments>http://makingthematrix.wordpress.com/2011/06/22/dzien-18-linz-grein/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 22 Jun 2011 10:53:47 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Samuel</dc:creator>
				<category><![CDATA[Rower]]></category>
		<category><![CDATA[EuroVelo6]]></category>
		<category><![CDATA[Grein]]></category>
		<category><![CDATA[Linz]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://makingthematrix.wordpress.com/?p=316</guid>
		<description><![CDATA[Kaiser &#8211; Grein, 97km, plus kilka pociągiem na gapę Rano złapałem gumę. Niby nic, ale wymiana dętki oznaczała, że wyruszyliśmy dopiero o 10:00, gdy już było gorąco. Do Linz jechałem jak przez zupę. W tej temperaturze i wilgotności powietrza najchętniej bym leżał i oddychał z wysiłkiem. Moje geny wyraźnie mówią mi, że jestem człowiekiem północy, [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=makingthematrix.wordpress.com&amp;blog=9513421&amp;post=316&amp;subd=makingthematrix&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Kaiser &#8211; Grein, 97km, plus kilka pociągiem na gapę <img src='http://s0.wp.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p><span id="more-316"></span>Rano złapałem gumę. Niby nic, ale wymiana dętki oznaczała, że wyruszyliśmy dopiero o 10:00, gdy już było gorąco. Do Linz jechałem jak przez zupę. W tej temperaturze i wilgotności powietrza najchętniej bym leżał i oddychał z wysiłkiem. Moje geny wyraźnie mówią mi, że jestem człowiekiem północy, nieważne jak bardzo lubię grzać się przy kominku, z kuflem gorącego piwa w garści <img src='http://s0.wp.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  Dojechaliśmy do Linz, zrobiłem parę zdjęć i ruszyliśmy dalej. Znowu przez zupę. 17km za miastem zatrzymaliśmy się przy supermarkecie, by kupić wodę i kanapki. Przy okazji poznaliśmy parę ludzi na szosówkach, którzy pochwalili się swoimi Specialized za równowartość dwudziestu tysięcy pln i pokręcili wokół roweru taty, kompletnie olewając mojego Kross Trans Sander, załadowanego bagażami jak ciężarówka. W ogóle nie rozumiem tych gości od szosówek :p</p>
<p><a href="http://makingthematrix.files.wordpress.com/2011/10/212_linz.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-317" title="212_linz" src="http://makingthematrix.files.wordpress.com/2011/10/212_linz.jpg?w=600&#038;h=450" alt="" width="600" height="450" /></a>Linz</p>
<p>Tam właśnie, po zjedzonej kanapce, postanowiłem dopompować tylne koło w nadziei, że pomoże mi to choć odrobinę szybciej jechać w tę pogodę. W efekcie zniszczyłem sobie wentyl, pompkę, oraz poplamiłem wszystko dokoła żelem z mojej samonaprawiającej się dętki, który siknął przez wentyl jak z fontanny. Naprawa zajęła nam dwie godziny. Dalej ruszyliśmy dopiero o 17:00. Przejechaliśmy kilka km (po drodze udało mi się zgubić tatę &#8211; trzeba było do siebie dzwonić i się szukać) i stanęliśmy przed zakazem wjazdu. Nasza trasa rowerowa została zamknięta, bo coś tam. No dobra, objazd. Po kolejnych paru km uprzejmy pan z robot drogowych wyjaśnił nam, że nasz objazd też jest zamknięty, ale istnieje objazd od objazdu, A tu tuż za nami już zbierało się na burze. No i pojechaliśmy, przez pola i lasy, uciekając przed deszczem, z błyskawicami strzelającymi nam w tyłki. Momentalnie zrobiło się chłodno, ja dostałem kopa motywacyjnego, że burza nas goni i pojechałem tak, że tata nie mógł mnie dogonić na tym swoim sportowym rowerku <img src='http://s0.wp.com/wp-includes/images/smilies/icon_biggrin.gif' alt=':D' class='wp-smiley' />  W pewnym momencie dojechaliśmy do stacji kolejowej, na którą właśnie podjechał pociąg Niewiele myśląc wsiedliśmy i przejechaliśmy przystanek. Przysięgam, że próbowałem kupić bilety, ale mi się nie udało <img src='http://s0.wp.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Wysiedliśmy na stacji w Grein i&#8230; okazało się, że tuż obok jest kemping! Uratowani! <img src='http://s0.wp.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  Gdyby nie ten kemping, którego z początku nie zauważyłem na naszej mapie, musielibyśmy przejeżdżac przez Dunaj, po czym wracać się kilka kilometrów w deszczu i błocie. A tak mieliśmy jeszcze czas by zjeść kolację, napić się piwa i skorzystać z wifi. <a title="Strona www kempingu w Grein" href="http://www.camping-grein.at/10/kontakt.html">Polecam</a> <img src='http://s0.wp.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p style="text-align:center;"><a title="Dzień 17: Degendorf, Passau" href="http://makingthematrix.wordpress.com/2011/06/21/dzien-18-degendorf-passau/">&lt;&#8211; Dzień 17: Degendorf, Passau</a> | <a href="http://makingthematrix.wordpress.com/category/rower">Strona główna</a> | <a title="Dzień 19: Tulln, Wiedeń, Kraków. I podsumowanie :)" href="http://makingthematrix.wordpress.com/2011/06/23/dzien-19-tulln-wieden-krakow-i-podsumowanie/">Dzień 19: Tulln, Wiedeń, Kraków &#8211;&gt;</a></p>
<br />Filed under: <a href='http://makingthematrix.wordpress.com/category/rower/'>Rower</a> Tagged: <a href='http://makingthematrix.wordpress.com/tag/eurovelo6/'>EuroVelo6</a>, <a href='http://makingthematrix.wordpress.com/tag/grein/'>Grein</a>, <a href='http://makingthematrix.wordpress.com/tag/linz/'>Linz</a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/makingthematrix.wordpress.com/316/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/makingthematrix.wordpress.com/316/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/makingthematrix.wordpress.com/316/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/makingthematrix.wordpress.com/316/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/makingthematrix.wordpress.com/316/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/makingthematrix.wordpress.com/316/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/makingthematrix.wordpress.com/316/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/makingthematrix.wordpress.com/316/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/makingthematrix.wordpress.com/316/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/makingthematrix.wordpress.com/316/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/makingthematrix.wordpress.com/316/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/makingthematrix.wordpress.com/316/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/makingthematrix.wordpress.com/316/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/makingthematrix.wordpress.com/316/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=makingthematrix.wordpress.com&amp;blog=9513421&amp;post=316&amp;subd=makingthematrix&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://makingthematrix.wordpress.com/2011/06/22/dzien-18-linz-grein/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://0.gravatar.com/avatar/49f6aee4b63478cc468867323c260403?s=96&#38;d=http%3A%2F%2F0.gravatar.com%2Favatar%2Fad516503a11cd5ca435acc9bb6523536%3Fs%3D96&#38;r=X" medium="image">
			<media:title type="html">makingthematrix</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://makingthematrix.files.wordpress.com/2011/10/212_linz.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">212_linz</media:title>
		</media:content>
	</item>
	</channel>
</rss>
